Sposoby na smutek

Nawiązując do poprzedniego postu zapraszam na ciąg dalszy. Tym razem z innej perspektywy – Wasze (i moich drogich Znajomych) odpowiedzi na to jak radzicie sobie ze swoim smutkiem.

Spisałam w punktach – dla przejrzystości. Może ktoś wykorzysta dla siebie. A jeśli doczytasz do końca – dowiesz się o małym konkursie. Zapraszam!

  1. Zajmuję się wszystkim, byleby tylko nie myśleć o problemach.
  2. Najbardziej  pomaga mi Słowo  Boże,  Adoracja  Najświętszego Sakramentu,  w sposób  szczególny  modlitwa  charyzmatyczna. Tylko  Pan Bóg  jest  w  stanie wyciszyć  moje  emocje,  tylko  przed  Nim  nie  mam  wstydu  wyznać  moich słabości i wiem,  że  tylko  On kocha  mnie  mimo  wszystko i nigdy  nie  odmawia mi miłości.
    Adoracja.
    Wykrzyczenie się Bogu.
  3. Szczera rozmowa i spędzanie czasu z bliskimi bądź wspólne milczenie.
  4. Uśmiech i przytulenie dziecka, męża.
  5. Słodycze, alkohol.
  6. Ulubiony film.
  7. Kino, kawiarnia, dobra książka, ciepła kąpiel.
  8. Nabieranie dystansu do ludzi i okoliczności.
  9. Sport
  10. Malowanie paznokci.
  11. Gotowanie.

Tyle od Was… Dziękuję za każdy mail, sms z Waszymi odpowiedziami. Nie będę ich komentować, wartościować. To Wasz sposób. Ja o swoim opowiem niebawem – w trochę innej formie niż dotychczas. 🙂 Kto cierpliwie poczeka ten się dowie.

A teraz konkursik – proszę o zdjęcie z czynności, która najbardziej Cię relaksuje, bądź z przedmiotu (np. ukochanej książki), bądź też z rzeczy, która pozwala zapomnieć Ci o smutku. Przewidziane miłe niespodzianki. Czekam do końca maja. Zapraszam!

*zdjęcia proszę nadsyłać na adres [email protected]

Informacje o Magdalena Urbańska

Kobieta, żona, matka, przyjaciółka. Pozytywnie nastawiona do świata. Spędzam czas na dbaniu o siebie i innych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Sposoby na smutek

  1. Iwona pisze:

    Sądzę, że ze smutkiem nie należy się utożsamiać- nie traktować go jako część naszej istoty, naszej osobowości- niczym Kłapouchy -kumpel Kubusia Puchatka. Im bardziej utożsamiamy się z jakimś negatywnym uczuciem (jesli ono trwa długo) tym bardziej dajemy mu sobą zawładnąć. A przecież nie chcemy być permanentnie smutni! W każdym razie nie wierzę w to. Jeśli potraktujemy smutek jako emocję, która minie i my jej możemy wyznaczyć czas, powinno być prościej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *