Jezu, Ty się tym zajmij!

Niewiele jest biografii, które czytałam z zapartym tchem. Odważę się wręcz powiedzieć – niewiele jest książek o duchowości, które tak pochłaniałam.

Z pozoru niewinne i nie zapowiadające się tak dobrze wydanie książki „Jezu, Ty się tym zajmij” autortwa Joanny Bątkiewicz – Brożek (Wydawnictwo Esprit, Kraków 2017) zaskoczyło mnie i przeszyło do szpiku kości. Dlaczego?

Opowieść o o. Dolindo Ruotolo napisana jest w taki sposób, że ma się wrażenie, iż Autorka prowadzi nas za rękę po drogach Neapolu. Czułam zapach kawy błogosławionej przez mistyka. Czułam zimno i sztywny kark po opowieściach o tych, że Bohater wolał spać na gazetach niż na łóżku. Czuję na sobie wilgoć, gdy czytam, że zakładał niedoschniętą sutannę. Sposób w jaki Autorka pisze sprawia, że Czytelnik może stać się częścią opowieści – tak było w moim przypadku.

O. Dolindo Ruotolo urodził 6 października 1882 w Neapolu, zmarł 19 listopada 1970. Jako dziecko cierpiał z powodu głodu i okrucieństwa własnego ojca. Uciekał, gdy słyszał powrót ojca z pracy – był regularnie bity i głodzony. Do tego stopnia, że nie był w stanie normalnie się uczyć. Gdy Dolindo ma 13 lat rozstają się jego rodzice. Z czasem trafia do szkoły dla przyszłych misjonarzy. Tam zostaje uzdrowiony ze swoich problemów z nauką. Nie jest to jednak pierwszy cud w życiu kapłana… Z czasem zostaje wyświęcony, pracuje i … czuje nadprzyrodzoną obecność Jezusa i Maryi. Jego historia jest długa i skomplikowana. Zostaje postawiony przed Świętym Oficjum, dostaje zakaz pełnienia swoich kapłańskich funkcji na wiele lat. Prześladowany przez Kościół, nigdy nie pozwalał źle o nim mówić. Sam zawsze błogosławił tym, którzy go krzywdzili i … to on zawsze prosił ich o wybaczenie. Niezwykle pokorny, obdarzony wyjątkowymi darami – o.Pio odsyłał do niego swoich penitentów. Napisał ponad 220 tysięcy imaginette, obrazków z proroczym słowem skierowanym do konkretnej osoby. Wiele z nich przetrwało do dziś. Obecnie jest Sługą Bożym. Trwa jego proces beatyfikacyjny.

Jezus przez ręce o. Dolindo zostawia nam Akt Zawierzenia. Dołączony został do wycięcia na końcu publikacji. Akt jest niezwykle głęboki i jak pokazuje wiele ludzkich świadectw – niezwykle skuteczny.

Zamknij oczy i pozwól Mi działać, zamknij oczy i pomyśl o teraźniejszości, odwróć wzrok od przyszłości jak od pokusy; odpocznij we Mnie, ufając w Moją dobroć, a zapewniam cię na Moją miłość, że kiedy zwrócisz się do mnie słowami: »Ty się tym zajmij«, oddam się tej sprawie całkowicie, pocieszę cię, wyzwolę i poprowadzę. I kiedy będę musiał poprowadzić cię inną drogą niż tą, którą zaplanowałeś, będę ci przewodnikiem, wezmę na ramiona, przeprowadzę cię, niosąc jak matka niemowlę na rękach, na drugi brzeg. To twój racjonalizm, tok rozumowania, zamartwianie się i chęć, by za wszelką cenę zająć się tym, co cię trapi, wprowadza zamęt i jest powodem trudnego do zniesienia bólu. Ileż to mogę zdziałać, czy mając na względzie potrzeby duchowe, czy też materialne, kiedy dusza zwróci się do mnie słowami: »Ty się tym zajmij«, kiedy zamknie oczy i się uspokoi.

Tę lekturę bez wątpienia polecam!

Informacje o Magdalena Urbańska

Kobieta, żona, matka, przyjaciółka. Pozytywnie nastawiona do świata. Spędzam czas na dbaniu o siebie i innych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jezu, Ty się tym zajmij!

  1. Weronika pisze:

    Przydatny tekst, zwięzły, konkretny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *