Październik 2013

Macierzyństwo

Ten wpis powstaje już od dawna. We mnie. Trudno wyrazić mi słowami to czym teraz żyję. Mam w sobie małego chłopca, który niebawem przyjdzie na świat. Jaś jest dzieckiem upragnionym, małym cudem, o którym lekarze mówili, że nigdy się nie przydarzy. A jednak czuję teraz bardzo mocno jak prostuje swoje kończyny sprawiając, że mój brzuch wygląda jak wzburzona tafla wody. Moje dziecko, moje wypełnienie kobiecości, bycia żoną, wypełnienie chrześcijaństwa. Jaś

Przejdź do paska narzędzi