Październik 2014

Starość

Ostatnio przygniata mnie pewien temat – starość. I nie…nie o to chodzi, że boję się starości. Chodzi mi o starość, z którą stykam się już teraz, każdego dnia. Dziadek Zygmunt ma 87 lat. Mówię o nim dziadek jak większość ludzi, która go zna. Np. uczniowie liceum, w którym pracował do 83 roku życia i w którym pewnie pracowałby nadal gdyby nie poważny wypadek, który ogranicza mu normalne funkcjonowanie do dziś.

Błogosławieństwo

W moim życiu jest teraz taki czas, że słowo „błogosławieństwo” kojarzy mi się z dwiema sytuacjami… Pierwsza, sprzed dwóch lat. Rodzice błogosławili męża i mnie przed naszym ślubem. Pamiętam reakcję mojej mamy. Przygotowała mowę, z której nic nie wyszło… Wzruszenie wzięło górę. Druga… Każda Msza Święta. Ale…to błogosławieństwo nie dotyczy mnie. Dotyczy mojego syna. Zabieramy go ze sobą do Komunii i jest błogosławiony przez kapłanów. Dla mnie to dar, którego

Przejdź do paska narzędzi