Smutek

Kochany smutku. Ty wiesz jak wkraść się w ludzkie serce i je zatruć.
Tak często widzę smutne twarze mijanych przez mnie ludzi. Wiem, że wyglądam jak dziwoląg, gdy suszę zęby na wietrze. Wiem, że to nienaturalne, gdy ktoś zwyczajnie się uśmiecha.

Kochany smutku. Ty wiesz jak zamknąć człowieka w jego małym świecie. Ty wiesz jak zrobić z ludzkiego serca małą egoistyczną zimną kulę.
Tak często mi się nie chce, gdy ktoś prosi mnie o pomoc. Nie chce mi się odebrać telefonu, gdy ta rozmowa staje się koleją rzeczą do zrobienia. Dużo łatwiej jest zamknąć się w swoim małym świecie smutku. Bo przecież to ja jestem nieszczęśliwy! To ja jestem pokrzywdzony! To ja jestem biedny! Po co mi cudze biedy?

Kochany smutku, wkładasz w te usta tylko słowa negatywne. Pytam „co słychać?” i słyszę litanię rzeczy trudnych. Jakby łatwych i pięknych nie było. Smutku – jak ty to robisz?
Czy nie ma w życiu rzeczy pięknych? Czy nie ma rzeczy, które dają nadzieję i radość? A może nadchodząca wiosna? A może uśmiech dziecka? A może to, że mam co jeść i gdzie spać – nawet jeśli śpię mało?

Kochany smutku – weź ty się odwal. Ja cię wcale nie chcę!!

 

Może nie o smutku – ale o narzekaniu. Polecam obejrzeć do końca

https://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/chajzer-i-wielki-w-nerw-polakow,225572.html

Comments

  1. krynia

    Warto, żebyśmy napominali się nawzajem…moja mądra koleżanka z pracy wpadła na pomysł, żebyśmy wyszukiwały i zapisywały podczas Wielkiego Postu pozytywne informacje o dzieciach – dawało to wielką radość nie tylko mi, ale przede wszystkim rodzicom, którym mogłam przekazać dobrą nowinę!:) Optymizmu musimy się uczyć, niektórym przychodzi to bardziej naturalnie, innym ( w tej kategorii jestem ja) zdecydowanie trudniej, ale nie jest to niemożliwe…

Pozostaw odpowiedź krynia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *