„Miłość pod naszym niebem” Sylwia Kubik

Sylwia Kubik kolejny raz sprawiła swoją powieścią, że odpoczęłam, oderwałam się od codzienności, pobyłam wśród pól, zapachu deszczu i swojskiego chleba. Spędziłam czas wśród ludzi i ich trosk – zaglądając prosto w ich dusze i serca.

Po pierwszej części Pod naszym niebem ciekawa byłam jej kontynuacji. Nie tyle chciałam wrócić na wieś, co pobyć wśród jej mieszkańców. Przyznam, że autorka bardzo mnie zaskoczyła…

https://www.instagram.com/p/B4KC7_KlDre/

 

Pojawienie się tajemniczej, młodej kobiety to tylko początek zawirowań. Dziecko, które budzi lęk, choć jeszcze się nie urodziło. Patologia nastolatki i doktorek zagadka.

Wiele różnych postaci, większość z nich pojawiła się już w pierwszej części powieści, więc z wielką satysfakcją zobaczyłam co u nich słychać. Nowe osoby zaskoczyły i dodały niezwykłej dynamiki do fabuły.

Wieś i jej mieszkańcy. Zapach deszczu, smak rogalików. Biedna kura zabita przez wredną teściową (choć czy jej złośliwości wzięły się znikąd? Okazało się, że wręcz przeciwnie!).

Sylwia Kubik ma niesamowitą zdolność budzenia napięcia i oczekiwania co się wydarzy dalej, z umiejętnością wprowadzania pokoju w sercu czytelnika. Jak to się dzieje? Nie wiem. Mnie ta powieść wciągnęła i intrygowała, ale złapałam przy niej również oddech i odpoczęłam.

Pisarka dotyka wielu trudnych tematów, co sprawia, że lektura staje się bardzo życiowa i bliska czytelnikowi. Niechciana ciąża, niepełnosprawność, odrzucona miłość, bieda, zranienia wojenne, morderstwo sprzed lat, zerwane więzi, brak przebaczenia. A wśród tych ludzkich dramatów przyjaźń, wiara, ludzka solidarność i niesamowicie pozytywny ksiądz proboszcz, który staje się cichym wsparciem dla każdego.

Jedyna rzecz, która mnie zawiodła to zakończenie… Nie tylko dlatego, że dochodząc do końca lektury musiałam pożegnać się z mieszkańcami Brzozówki. Również dlatego, że wiele wątków urywa się w bardzo ciekawym momencie…

Co wydarzy się między doktorem, Moniką i jej niepełnosprawnym synkiem? Czy Margarethe zejdzie z drogi Monice, a co jeśli nie? Kim jest tajemnicza starsza pani z ostatnich słów powieści (oj, to napięcie!)? Jak dalej potoczą się losy Wiktorii, czy uda się jej wyrwać z domu pełnego patologii?

Oczekuję więc kolejnego tomu, bo Brzozówka to miejsce, do którego bardzo chętnie zawitam ponownie i przytulę sołtysową (z nadzieją, że i ona przytuli kogoś, kogo bardzo pragnie…), pogadam z pogodnym i mądrym proboszczem i przejdę się po korytarzach ośrodka dla starszych i niepełnosprawnym.

Jeśli potrzebujesz chwili refleksji i wytchnienia – polecam powieści Sylwii Kubik. Warto zacząć od pierwszej części, choć druga może być przeczytana zupełnie oddzielnie. Polecam!

Dziękuję Autorce i Wydawnictwu eSPe za lekturę!

Tytuł Miłość pod naszym niebem
Autor Sylwia Kubik
Liczba stron 384
Wydawnictwo eSPe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.