Byłam ciekawa tej lektury z kilku powodów. Pierwszym było towarzyszenie, bo mam obok siebie ludzi, którzy na własnej skórze doświadczają skutków przeżytej traumy. Takich, którzy mocno się w tym gubią i mają trudności – z pozoru prostym – funkcjonowaniem i tych, którzy „nie wyglądają” jakby spotkało ich w życiu cokolwiek trudnego. Drugim była ciekawość, głód wiedzy, chęć spojrzenia na temat traumy z nowej perspektywy. Ta lektura okazała się spełniać najśmielsze oczekiwania!
Maria Dekert w publikacji Mrokiem mroku nie rozproszysz porusza serce, zaskakuje i daje czytelnikowi potężną dawkę wiedzy. Być może ta lektura z zewnątrz wygląda niepozornie, ale zajrzenie na pierwszą przypadkową stronę sprawia, że czytelnik dostrzega od razu, że dostał do ręki skarbnicę wiedzy zarówno teoretycznej, jak i praktycznej.
Maria Dekert nie jest akademickim teoretykiem. Zaczęłam lekturę od przeczytania podziękowań autorki, które znajdują się na końcu publikacji… Widzimy w nich motywację terapeutki do pracy nad tą książką, możemy jednocześnie dotknąć ogromu jej doświadczenia:
Różne osoby, w tym klienci, którym pomagałam i nadal pomagam od 45 lat, oraz uczestnicy szkoleń i superwizji, jakie prowadzę, podkreślali wagę dzielenia się ludzi bardziej doświadczonych z młodszymi, wchodzącymi w zawód, ale też z szukającymi informacji, jak sobie pomóc. str. 329
To lektura dla osób, które doświadczyły w życiu sytuacji skrajnie trudnych, dla ich bliskich, pedagogów, pracowników socjalnych i wszystkich tych, którzy towarzyszą innym w przeżywaniu cierpienia. To nie jest podręcznik w formie poradnika co zrobić krok po kroku, by kogoś „uzdrowić”. To głęboki opis zależności, przyczyn i skutków, które czasem trudno do czegoś przypiąć. Napisana jest prostym językiem, choć czytelnik bez wątpienia stanie pełen uznania wobec wiedzy i doświadczenia Marii Dekert.
Autorka wielokrotnie dotyka bardzo trudnych ludzkich historii, pokazując jak głębokie rany noszą ich bohaterowie oraz jak często są nieświadomi źródła swoich zachowań. Opisuje jak wiele można wyczytać choćby ze spontanicznej reakcji ciała… Niezwykła jest ta opowieść, pełna współczucia, empatii, a jednocześnie opowiedziana tak by nie straszyć, ale dawać siłę i nadzieję. Prowadzi czytelnika przez takie obszary ludzkiej psychiki, z jakich istnienia często nie zdajemy sobie sprawy.
Dekert szczegółowo opisuje etapy terapii traumy. Daje podpowiedzi, jak radzić sobie ze stresem. Na końcu publikacji znajduje się genialny opis w formie diagramu, który może być cennym narzędziem w sytuacji silnego stresu. Autorka opisuje również rodzaje i charakterystykę nurtów psychoterapii, podając konkretne wskazówki dla specjalistów, którzy chcieliby zostać terapeutami traumy. Wielość wątków, które porusza psychoterapeutka jest ogromna – zachęcam by dokładnie przejrzeć spis treści, nie bez powodu zajmuje trzy strony (drukowane maczkiem!).
Publikacja ukazała się w ramach nowej serii :kontrapunkt – tj. imprintu Wydawnictwa W drodze, w którym publikowane są książki niereligijne zgodne z wartościami chrześcijańskimi. Zachwyciła mnie ta lektura, z pewnością z czasem sięgnę do kolejnych publikacji z tej serii.
Polecam tę publikację wszystkim tym, którzy chcieliby głębiej poznać meandry ludzkiej psychiki. Bez względu na to jakie motywacje by temu przyświecały (by pomóc sobie, lepiej zrozumieć kogoś bliskiego, czy po prostu poszerzyć swoją wiedzę…). Ta lektura daje kopa – ogrom wiedzy, która prowadzi do tego, by zbyt łatwo nie szufladkować innych i nie umniejszać ich cierpieniu. Ta lektura pokazuje sens walki o siebie, nawet po doświadczeniach, z których z pozoru nie ma wyjścia. Warto po nią sięgnąć.
Tytuł Mrokiem mroku nie rozproszysz
Autorka Maria Dekert
Wydawnictwo W drodze
Publikacja ukazała się w ramach nowej marki :kontrapunkt
https://wdrodze.pl/produkt/mrokiem-mroku-nie-rozproszysz/
JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY:
- pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
- zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
- dołączysz do mnie na Instagramie
- zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com
- można wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę https://suppi.pl/madziaurbanska



Serdecznie dziękuję za tak przychylną recenzję. Pozdrawiam. Maria Dekert
Ps. link przesłał mi znajomy brat Kapucyn z Rzymu, ciekawe jakimi drogami „chodzą” takie informacje.
Pozostaje mi pozdrowić rzymskich Kapucynów 🙂 Raz jeszcze gratuluję Pani tak mądrej, głębokiej i (niestety….) potrzebnej publikacji!