Archiwa

sierpień 2024

„Ojcowskim sercem” bp Artur Ważny

Widziałam tę książkę na Instagramie, u osób, które mają bardzo bliską mi wrażliwość czytelniczą. Zatrzymywała mnie wiele razy, bo słowo „ojciec” budzi we mnie różne odczucia… Znajomi zapewniali, że ta książka koi, odradza, otula Bożą miłością. Sięgnęłam więc po nią z wielką ciekawością i … nadzieją. Biskup Artur Ważny mówi do nas bardzo prosto i przekonywująco. Wzięłam tę książkę ze sobą na weekendowy wyjazd i chłonęłam jej treści tak, że

Pełnia życia. Medytacje z Kany Galilejskiej

Sięgałam po tę książkę dwukrotnie. Pamiętam, gdy zaczęłam czytać ją pierwszy raz. Bardzo się nią męczyłam. Stwierdziłam, że widocznie nie jest to lektura na TERAZ i odłożyłam ją na półkę. Sięgnęłam po nią ponownie kilka miesięcy później. Rozbroiła mnie. Dotykała, przenikała. Czytałam i wzdychałam „wow”, bo tak mocno… była o mnie. Ojciec Michał Legan prowadzi nas w swoich rozważaniach – zarówno osobistych, jak i mocno osadzonych w Piśmie Świętym –

„Lubię, jak na mnie patrzysz. Światło, piękno, spotkanie”

Gdy zobaczyłam nazwisko autora tej książki, przypomniał mi się artykuł w wakacyjnym numerze Głosu Ojca Pio. Skojarzyłam go od razu, bo tekst w dwumiesięczniku dotknął mnie głęboko… Zatrzymałam się więc nad tą publikacją, a czytając fragmenty na stronie Wydawnictwa Bratni Zew, bardzo chciałam przeczytać całość i dziś już wiem, skąd pochodziło to pragnienie… Andrzej Zając OFMConv rozbroił mnie tym, w jaki sposób prowadzi czytelnika przez tę lekturę. Lubię, jak na

„Imię dla Róży” Natalia Przeździk

Czy „zwykła” powieść może koić, otulać, inspirować? Natalia Przeździk po raz kolejny udowodniła, że może… Gdy rok temu czytałam Zapach soli i wiatru, nie mogłam uwierzyć, że autorka, która tworzy wybitne książki dla dzieci, potrafi też tak pisać dla dorosłych. Sądziłam, że albo-albo, nie można przecież być tak dobrym autorem, by docierać do każdego. Jednak można. Natalia to potrafi. Tym razem delektowałam się jej nową powieścią Imię dla Róży. Główną

„Zaufaj Panu” o. Pacyfik Iwaszko OFM

Jakiś czas temu na stronie Wydawnictwa Esprit mignęła mi zapowiedź pewnej publikacji. Zwróciłam na nią uwagę ze względu na okładkę, która cóż… Jest nie tylko piękna, ale według mnie niesie mocne przesłanie sama w sobie… Gdy przeczytałam opis książki, zawahałam się… Gdy słyszę słowa o tym, żeby łamać przekleństwa, trochę się boję. Nie samego zagadnienia, ale tego, że ktoś zacznie straszyć mnie diabłem, skupiać się na złu, czy licytować które

Dobro i zło. Biblia w komiksie

Czy warto kupować dziecku Biblię w komiksie? Czy ta „zwykła” nie wystarczy? Odpowiem przekornie. Wystarczy, jeśli Twoje dziecko do „zwykłego”, tradycyjnego wydania Pisma Świętego zagląda. A co jeśli nie? Moi synowie kochają komiksy. Jeden ze względu na ilustracje. Drugi, bo bardzo odpowiada mu czytanie z chmurek. Oboje bardzo chętnie sięgają (wracając do niej!) po publikację Dobro i zło. Biblia w komiksie, która jakiś czas temu przywędrowała do nas z Wydawnictwa

„Dar” ks. Arkadiusz Paśnik

Sięgnęłam po Dar po instagramowym live, na profilu Wydawcy. Nie pamiętam jakie słowa przekonały mnie do tej lektury. Pamiętam jednak, że od razu zdjęłam ją z półki, na której stoi cała seria nieprzeczytanych jeszcze publikacji autora, które otrzymałam kiedyś w prezencie od koleżanki… Dar okazał się być dla mnie kojącym prezentem… Tak bardzo potrzebowałam usłyszeć, że trauma z dzieciństwa nie jest przekleństwem. To, że mimo bólu, który wraca można żyć.

Wędrówka Pielgrzyma dla dzieci

Z jakimi myślami kładziesz się spać? Co robisz zaraz przed położeniem głowy na poduszkę? Może czytasz coś wartościowego, albo modlisz się. Może przeglądasz media społecznościowe, albo zasypiasz przy włączonym telewizorze. Czy to jak zasypiasz jest dla Ciebie dobre? Zadaję takie pytania, bo od długiego czasu dbam o to, by moje dzieci kładły się do łóżek zaraz po tym, gdy przeczytam im jakąś piękną historię. Nie gwarantuje to tego, że będą

„Powerbank dla duszy”

Zobaczyłam w sobie głębokie troski i braki. Spostrzegłam, że są takie przestrzenie w moim odczuwaniu i patrzeniu, gdzie nie wpuszczam drugiego człowieka, bo tak trudno nazwać to wszystko co jest we mnie. Pojawia się wtedy lęk, że nie zrozumie, więc zdepta, wyśmieje, spojrzy z obojętnością. Ktoś tam jednak zapukał, otworzyłam. Spotkaliśmy się w pół słowa. Czasem w słowach niewypowiedzianych. Okazało się, że Powerbank dla duszy to nie tylko tytuł, ale

„Magia. Pomiędzy zabobonem a zagrożeniem duchowym”

Jakiś czas temu trafiła do mnie kolejna część z serii Pszenica i kąkol, tworzona w Wydawnictwie W drodze przy współudziale Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach. Jak mówią jej twórcy: Seria wypływa z praktyki i wiedzy doświadczonych teologów, stanowi jednocześnie odpowiedź na problemy konkretnych ludzi szukających pomocy w codziennych zmaganiach. Tym razem publikacja dotyczyła magii i przyznaję, że byłam jej bardzo ciekawa. Jako praktykująca katoliczka często słyszę

Przejdź do paska narzędzi