Archiwa

kwiecień 2017

Zabić smutek

Przez jakiś czas zbierałam opinie od znajomych i przyjaciół o tym jak pomagać drugiej osobie, która pogrąża się w smutku. Przyszło ponad 20 odpowiedzi. Od osób różnej płci, różnej profesji, różnego stanu życia (osoby żyjące w małżeństwie, ksiądz oraz single). Jestem niezmiernie wdzięczna każdemu z Was! Dziękuję, że potraktowaliście moją prośbę poważnie i że poświęciliście swój czas. Wiele z wypowiedzi, które otrzymałam wymagały poświęcenia sporej ilości pracy, pisania w nocy

Smutek

Kochany smutku. Ty wiesz jak wkraść się w ludzkie serce i je zatruć. Tak często widzę smutne twarze mijanych przez mnie ludzi. Wiem, że wyglądam jak dziwoląg, gdy suszę zęby na wietrze. Wiem, że to nienaturalne, gdy ktoś zwyczajnie się uśmiecha. Kochany smutku. Ty wiesz jak zamknąć człowieka w jego małym świecie. Ty wiesz jak zrobić z ludzkiego serca małą egoistyczną zimną kulę. Tak często mi się nie chce, gdy

Myśli poukładane

Jezus mówi coś bardzo oczywistego: że w każdej chwili na każdego z nas może się zwalić jakaś wieża, jak ta w Siloam (Łk 13,4), że mordercy przychodzą niespodziewanie, że każdego może dopaść zawał serca – więc nie można zwlekać z przynoszeniem owoców. Chwilę, która nam jest dana, trzeba wykorzystać. (str.62) Ten i wiele innych fragmentów towarzyszą mi po lekturze książki ks. Adama Bonieckiego MIC „Powroty z bezdroży”. Książka krótka, można ją

Przejdź do paska narzędzi