Duchowość

„Uzdrowienie wewnętrzne” Wit Chlondowski OFM

Trafiają czasem w moje ręce takie lektury, które wyglądają bardzo niepozornie, a zawierają w sobie niesamowitą głębię i mądrość. Tak było i tym razem, bo niewielka publikacja Uzdrowienie wewnętrzne o. Wita Chlondowskiego OFM nie zapowiada takiej bomby w środku! Czy można zamknąć całe ludzkie życie w niespełna 150 stronach książki? I tak i nie. O. Wit dotyka tego co najgłębsze w życiu człowieka – podchodząc do niego całościowo, na poziomie

„Święty Ojciec Pio. Życie i różaniec” Maria Wacholc

Mamy w Kościele Katolickim bardzo wielu świętych, jedni są nam bliscy, drudzy mniej. Ostatnio poczułam potrzebę poznania historii św. o. Pio. Przyznaję, że moje skojarzenia kończyły się na stygmatach, jego posłuszeństwie Kościołowi i na tym, że był wyjątkowym spowiednikiem. To i tak dużo, wiem… Chciałam jednak poznać jego historię, zobaczyć czym i jak żył, co dodawało mu sił i kształtowało go w codzienności. Polecono mi jego biografię z Wydawnictwa Serafin

Rachunek grzechów czy rachunek sumienia

Uwielbiam czytać książki, które w jakiś sposób oparte są o duchowość ignacjańską, bo to co mówi św. Ignacy Loyola bardzo rezonuje w moim sercu oraz znajduje praktyczne zastosowanie w życiu. Gdy owa lektura dotyczy rachunku sumienia, tym bardziej jestem nią zainteresowana. Właśnie taka publikacja – łącząca te dwie przestrzenie – wpadła ostatnio w moje ręce. Jezuita, o. Artur Wenner, proponuje nam prostą, aczkolwiek bogatą w treść podróż. Tak, podróż. Zaprasza

„Boska Ja. Kobiecy przewodnik po mieście, którym jesteś” s. Małgorzata Lekan OP

Wiele jest na rynku wydawniczym lektur, które dotyczą samorozwoju i są dedykowane dla kobiet. Jedne bardzo dobre, drugie niewarte nie tylko wydanych pieniędzy, ale również czasu i wysiłku poświęconego na czytanie. Niewiele jest jednak takich, które poza rozwojem psychicznym i intelektualnym, dotykają bezpośrednio i wprost rozwoju duchowego, a że jesteśmy jednością ciała, psychiki i ducha – warto po takie lektury sięgać. Małgorzata Lekan OP daje do rąk czytelniczek właśnie taką

Spowiedź dzieci?

Tak jak zapowiadałam ostatnio, od czerwca do września będzie w moich socjal media ciut bardziej „tematycznie”. Co to znaczy? Wpisy zazwyczaj (poza recenzjami) będą dotyczyły RELACJI. Z Bogiem, samym sobą i drugim człowiekiem. Gdy to piszę, czuję na sobie pewien ciężar, bo u mnie ostatnio ciężko w relacjach – na wszystkich trzech „polach”. Jednak to, że jest ciężko, nie znaczy, że nie warto dzielić się tym co dobre i co

Niewidzialny. O Duchu Świętym, który działa w życiu człowieka

Od jakiegoś czasu staram się omijać współcześnie napisane książki o Duchu Świętym. Nawet jeśli autorami są osoby duchowne, często skupiają się oni na infantylnym spojrzeniu, w którym nie ma miejsca na dojrzałą duchowość, ale jest kierowanie uwagi na „cudowności”, budzenie sensacji czy patrzenie na dary, zamiast na Dawcę. Gdy otrzymałam z Wydawnictwa eSPe propozycję recenzji książki o Duchu Świętym, chwilę się zawahałam. Wiedziałam, że w tym wydawnictwie nie dostanę pseudokatolickiego

„Książeczka o miłosierdziu”

Bardzo lubię sięgać po współcześnie napisane książki, które dotyczą sakramentu spowiedzi. Jeśli widzę szansę, że dotykają w jakiś sposób duchowości ignacjańskiej, sięgam po nie jeszcze chętniej. Po lekturze publikacji Po co nam spowiedź o. Dariusza Piórkowskiego SJ, z dużą ciekawością sięgnęłam po jego Książeczkę o miłosierdziu. Jak sam tytuł wskazuje – jest to połączenie teorii z praktycznym wymiarem spowiedzi i nieodłącznej jej części, czyli rachunku sumienia. Choć nie jest to

„Mała droga ufności Teresy z Lisieux”

Domyślam się, że bardzo wielu praktykujących katolików wie kim jest św. Teresa z Lisieux. Być może część z nas kojarzy przesłanie „małej drogi”, ale ilu z nas potrafi jej myślą żyć, wzrastać, przekładać ją na życie codzienne? Przyznaję, że dla mnie czytanie tekstów Małej Teresy nigdy nie było pociągające. Nie do końca ją rozumiałam i nie czułam tego, co święta chce przekazać. Właśnie z tego powodu postanowiłam sięgnąć po opis

Poznaj obietnice Pana Jezusa

Mój syn kilka tygodni temu powiedział, że usłyszał od księdza na katechezach przygotowujących do spowiedzi o praktyce pierwszych piątków miesiąca. Zapytałam go wtedy szczerze: co ty na to? Usłyszałam, że to bardzo dobry pomysł i że w ogóle to wspaniale, że jest taki czas w parafii na spowiedź dzieci. Trochę mnie zakuło w sercu, bo ja jako dziecko takich możliwości nie miałam… Poza tym, że mój filialny wiejski kościół w

Pomoce w przygotowaniu do Pierwszej Komunii Świętej

Znam wielu rodziców, którzy czują, że „zmarnowali” czas przygotowań dziecka do Pierwszej Komunii Świętej, albo takich, których przygotowania czekają za kilka miesięcy i myślą już o tym z wielką trwogą. Jestem zdania, że nawet jeśli wtedy coś się nie udało (pandemia, niechęć, nieodpowiednie towarzystwo, niski poziom katechezy etc.), zawsze można wrócić do treści najważniejszych. Przeglądam nasze półki na miesiąc przed Komunią syna i widzę na nich coś, co polecam wszystkim

Przejdź do paska narzędzi