Duchowość

Obżarty Wielki Post

Kolejny Wielki Post. Choć nie pierwszy, to zdecydowanie inny. Zeszłoroczne doświadczenia lockdownu, który przypadł właśnie na ten czas – uczą mnie czujności. Mówią mi, że nic nie jest oczywiste. Dziś nie planuję z myślą, że coś będzie na pewno. Dziś szukam szans, ale w poczuciu wolności, bo coś lub ktoś może mi to uniemożliwić. Długo rozważałam jak ten wielkopostny czas przeżyć… Widzę, że w internecie jest wiele różnych propozycji. Większość

Nieoczywista modlitwa

  Zobaczyłam ostatnio pewne niebezpieczeństwo – oczekuję przewidywalności w swoim życiu duchowym. Wpadam czasem w pułapkę myślenia, że ja przecież już umiem się modlić… Znam tyle pięknych słów, medytacji, sama przecież piszę wprowadzenia do modlitwy. Mam wszystko, nic mi więcej nie potrzeba. Pycha i samouwielbienie sięgające do granic, które widzę dopiero, gdy z hukiem strzaskają się moje wyobrażenia z rzeczywistością. Nie jestem skrajną perfekcjonistką, mój Bóg nie jest więc wymagającym

Zaspokoić głód Boga

Adwent, który właśnie minął pokazał mi ważną rzecz. Bardzo potrzebowałam czegoś co mnie poruszy, pociągnie, zapełni mój głód Boga. Szukałam więc i pytałam na modlitwie: „co jest dla mnie dobre na teraz?” Ofert pojawiło się w tym roku wiele – wszak Kościół w wersji on line coraz bardziej się rozbudowuje i kusi kolejnymi zaproszeniami. Czułam jednak, że to nie. I tamto też nie. O matko – notes formacyjny? Nie, też

Przejdź do paska narzędzi