Archiwa

październik 2021

„Zwyczajne święte kobiety”

Gdy myślimy o świętości możemy ograniczyć się do wyobrażeń słodkich, grubaśnych aniołków w aureolach. Możemy też widzieć średniowiecznych mnichów, albo jakiegoś heroicznego bohatera naszych czasów. Możemy widzieć groby naszych bliskich, wszak przed nami listopad… Książka Małgorzaty Król daje jednak jeszcze jedną szansę. Pokazuje kobiety – zwyczajne choć wyjątkowe, bohaterki naszych czasów. Czytając ich biografie miałam wrażenie, że  siedzę przy kubku gorącej herbaty i słucham opowieści z ust ich samych. Historii

„Miłość, pies i czekolada” Małgorzata Lis recenzja przedpremierowa

Lubię powieści z chrześcijańskim przesłaniem w tle… Subtelne, nienachlane, z czułością pociągające w stronę własnego serca. Takie są opowieści Małgorzaty Lis, choć czwarta publikacja autorki znacznie różni się od poprzednich. Małgorzata Lis stworzyła opowieść niezwykłą. O rzeczach bolesnych mówi tak wciągająco, że trudno oderwać się od lektury. Zdziera z bohaterów ból, kłamstwo i zranienia. Czytelnika nie tylko częstuje czekoladą i zabiera w urokliwe miejsca na spacer z psem, ale karmi

„Przystań dla jej serca” Susan Anne Mason

Biorę czasem do ręki książkę, której okładka wygląda sielankowo, a w środku rozgrywa się akcja, która wywołuje masę uczuć, perturbacje i wciąga tak, że nie można się od niej oderwać. Tak było i tym razem… Nie jest to pierwsza powieść Susan Anne Mason, którą czytałam*, spodziewałam się więc, że nie będzie sielankowo. Jej książki zawsze wyrywały mnie z letargu, choć ta wprowadziła mnie na taki poziom uczuć, jakiego się po

„Kłamstwa splamione prawdą” Terri Blackstock

Morderstwo, za które sprawca nie został ukarany z powodu błędu policjanta. Tajemniczy liścik za szybą narzeczonej ofiary, który sugeruje, że historia wraz z oprawcą wraca… Do czasu, gdy na drodze staje klaun oraz kolejna śmierć. Opowieść kryminalna. Wciągająca, pełna napięcia. Pełna poszarpanego bólem życia, o które bohaterowie walczą niby wspólnie, ale każdy na swój sposób. W opowieści pojawiają się dwie rodziny. Wiąże ich pierwsza ofiara zbrodni, praca w policji i

„Drań” ks. Marek Chrzanowski FDP

Powieść o miłości i tworzeniu damsko – męskich relacji napisana przez księdza? Czy warto i co katolicki kapłan może w ogóle na ten temat napisać? Kto zna wcześniejsze publikacje ks. Marka Chrzanowskiego ten wie, że warto! Kto mnie zna, wie też że zachwycam się twórczością tego autora od dawna, a jego osobista historia jest dla mnie jak promyk słońca w ciemny dzień (więcej o niej tutaj). I tym razem ksiądz

Przejdź do paska narzędzi