Archiwa

styczeń 2021

„Jasne słońce o brzasku. Birma” Kacper Soszka

Wiesz gdzie leży Birma? Przyznaję, ja nie wiedziałam. Wstyd jednak nie jest w braku wiedzy, ale niechęci jej szukania, więc z radością sięgnęłam po kolejną książkę podróżniczą od Wydawnictwa Bernardinum. Jasne słońce o brzasku. Birma to opowieść Kacpra Soszki z podróży, którą odbył z przyjaciółką, Rudą. Niesamowita historia, opowiedziana z dystansem do siebie, dużą dawką przygód i rzetelnym opisem rzeczywistości, którą zastali podróżnicy. To co przebija się już od pierwszych

„Ewangelia dla dzieci 2021”

Moi synowie bardzo lubią chodzić na Msze dla dzieci. Nie z powodu scholi (choć to też), ale dlatego że kazania dostosowane są do ich poziomu patrzenia na rzeczywistość, nie tylko duchową. Janek uwielbia słuchać szczególnie dwóch kapłanów, których sposób mówienia bardzo do niego przemawia. Niestety czas pandemii trochę nam to zabrał – nie ma teraz Mszy typowo dziecięcych. Brakowało nam ostatnio czegoś, co pozwoli mu lepiej zrozumieć niedzielne Ewangelie. Z

Nieoczywista modlitwa

  Zobaczyłam ostatnio pewne niebezpieczeństwo – oczekuję przewidywalności w swoim życiu duchowym. Wpadam czasem w pułapkę myślenia, że ja przecież już umiem się modlić… Znam tyle pięknych słów, medytacji, sama przecież piszę wprowadzenia do modlitwy. Mam wszystko, nic mi więcej nie potrzeba. Pycha i samouwielbienie sięgające do granic, które widzę dopiero, gdy z hukiem strzaskają się moje wyobrażenia z rzeczywistością. Nie jestem skrajną perfekcjonistką, mój Bóg nie jest więc wymagającym

„Duszpasterz. Błogosławiony ksiądz Michael McGivney”

Czy można zainspirować się księdzem żyjącym w XIX wieku, w dodatku na innym kontynencie? Czy czytanie biografii osoby, która żyła w innym powołaniu ma sens? Czego ta historia może nauczyć, czym zainspirować, co pokazać? Przeczytałam ostatnio publikację Wydawnictwa W Drodze Duszpasterz. Błogosławiony ksiądz Michael McGivney. Opowieść napisana w dość standardowy jak na biografię sposób, mimo to wciągnęła mnie mocno… Ksiądz Michael McGivney żył w USA, wśród ludzi pogubionych, ubogich, żyjących

Zaspokoić głód Boga

Adwent, który właśnie minął pokazał mi ważną rzecz. Bardzo potrzebowałam czegoś co mnie poruszy, pociągnie, zapełni mój głód Boga. Szukałam więc i pytałam na modlitwie: „co jest dla mnie dobre na teraz?” Ofert pojawiło się w tym roku wiele – wszak Kościół w wersji on line coraz bardziej się rozbudowuje i kusi kolejnymi zaproszeniami. Czułam jednak, że to nie. I tamto też nie. O matko – notes formacyjny? Nie, też

Przejdź do paska narzędzi