Henryk Wieja napisał książkę, przez którą przechodziłam z wielkim trudem. Nie dlatego, że jest nudna, bo jest wręcz odwrotnie. Nie dlatego też, że pisana jest mało przystępnie i nieżyciowo. Czytałam ją z przekonaniem, że to co pisze autor jest prawdą. Jednak ta prawda jest trudna, czasem bolesna, innym razem wydaje się niemożliwa do osiągnięcia. A jednak są tacy ojcowie, którym się udaje. Jak? Henryk Wieja pisze jako ojciec, lekarz, terapeuta.
