Po publikacji ostatniego tekstu, który dotyczył wdzięczności za kapłanów, dostałam wiele ciepłych, dobrych słów. Dziękuję za nie – pokazują mi jak warto dzielić się dobrem! Dostałam też dwie wiadomości bardzo trudne, przepełnione bólem. O jednej z nich chciałam Wam trochę opowiedzieć. Kobieta (przed trzydziestką) pisze, że ma męża, dziecko i zakazaną miłość… On w pracy, ona w domu. Ciągle się mijają. Nagle pojawia się ten trzeci. Najpierw wysłuchał w konfesjonale
