Otóż to… Mamy rok 2018, a gdyby nie huk petard za oknem przespałabym ten moment, gdy kalendarz zmienił swe oblicze. Nie dlatego, że jestem już stara – wszak mam 30 lat (no dobra, rocznikowo już 31). Zwyczajnie Sylwester przestał być dla mnie tak atrakcyjny by zarywać dla niego noc. Jako niedospany rodzic mam tych nocy w roku tyle, że dopadło mnie zniechęcenie. Nowy rok nic we mnie nie zmienił. Widzę
