Przytul mnie!

Niedawno obchodzono międzynarodowy dzień przytulania. O samym przytulaniu też sporo ostatnio czytałam, bo zaintrygował mnie pewien artykuł *

A właściwie zaintrygowało mnie to:

„10 sekund przytulania dziennie może prowadzić do reakcji fizjologicznych w organizmie, które:

  • zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca,
  • redukują stres,
  • redukują zmęczenie,
  • pomagają zwalczać infekcje,
  • zmniejszają ryzyko wystąpienia depresji.”

Skoro ma tyle plusów to dlaczego tak rzadko się przytulamy?

Przyznaję – lubię się przytulać i być przytulana, ale nie przez wszystkich. Kiedyś miałam ten problem z ludźmi we wspólnocie. Każdy chciał się przytulać, a ja nie miałam na to najmniejszej ochoty. Czasem czułam, że narusza to moją intymną strefę komfortu. Że wchodzi mi w serce z butami. Jeszcze gorzej czułam się, gdy obcy mi ludzie chcieli głaskać mój brzuch, w którym rozwijali się wtedy moi synowie. Takiemu zachowaniu stawiam opór.

Sporo jest jednak ludzi, których przytulenie działa na mnie kojąco. Mąż, dzieci, przyjaciele. Dzieci są tak otwarte i bezpośrednie, że mówią wprost, gdy potrzebują poczuć bicie serca drugiego. Dlaczego mnie dorosłej jest tak trudno to zrobić? Skąd te opory, obawy, lęki przed wyśmianiem czy odrzuceniem? Skąd ganienie siebie za to, że potrzeba przytulenia jest tak silna? Nie wiem… A Ty?

*źródło: https://dziecisawazne.pl/ludzie-potrzebuja-dotyku-innej-osoby-zyc-szczesliwie-czuc-spelnienie/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *