Archiwa

„Żyć pustynią” Mnisi z Tibhirine

Przyznaję, że publikacja Żyć pustynią bardzo mnie zaskoczyła… Czytając na stronie Wydawnictwa W drodze, że to autobiograficzne opowieści siedmiu błogosławionych mnichów z algierskiego klasztoru trapistów w Tibhirine, spodziewałam się po prostu czegoś w rodzaju biografii, jakiejś historii, w której tle pojawiać będą się refleksje dotyczące życia duchowego. Okazało się być zupełnie odwrotnie, bo trzonem tej publikacji jest życie wewnętrzne owych mnichów, a historia ich życia i męczeństwa – owszem, pojawia się – jest jednak tylko tłem, dodatkiem.

Czytając tę lekturę, wiele razy się zatrzymywałam. Zdarzały się takie zdania, które dotykały we mnie czegoś głębokiego, wracałam więc do nich kilkakrotnie. Dawno nie czytałam przez tak długi czas jednej książki… Choć czy to było zwykłe czytanie, czy raczej smakowanie treści? Ta publikacja zdecydowanie zaprasza do tej drugiej formy.

Nie jest to lektura łatwa. Warto czytać ją niespiesznie, fragmentami. Zdecydowanie sprzyja temu bardzo estetyczne wydanie tej publikacji i podział stron – wizualnie przyciąga, a krótkie formy tych opowieści sprawiają, że łatwiej jest się zatrzymać, nie sięgać po kolejną, dopóki nie wybrzmi ta czytana obecnie.

To dobra lektura dla osób, które pragną głębokiego i świadomego życia. Też dla tych, którzy zadają sobie pytania o sens, cel, źródło życia. Znajdziemy tu refleksje m.in na takie tematy jak wyrzeczenie, modlitwa i trudności z nią związane (piękne jest to, że mnisi piszą o tym w tak bezpośredni i szczery sposób), ubóstwo, wiara (i jej brak bądź budzące się w sercu wątpliwości), miłość, zaufanie, braterstwo czy dialog międzyreligijny. To rozważania mnichów, ale w ich wewnętrznych rozterkach odnajdywałam również siebie…

Jak działa Duch Święty? Nie zmienia biegu wydarzeń. Nie przeszkadza ludziom zabijać… itd. Ale kiedy oni uznają swoje grzechy, staje się przebaczeniem. Duch pracuje w sercu każdego człowieka, żeby narodził się nowy człowiek.
Brat Luc, str. 114

Mimo, że język mnichów może wydawać się trudny, po jakimś czasie zaczęłam szybciej wchodzić w pewien rytm. Te rozważania mają szansę dotknąć nie tylko głowy, ale i serca. Gdzieś tam, głęboko, gdzie często nie pozwalamy sobie na dłuższe zatrzymanie i zaopiekowanie się samymi sobą. Sięgniecie po tę lekturę może oznaczać pewne ryzyko. Jest jak otwarcie drzwi nieznajomemu, który przychodzi z trudnym zadaniem. Trudnym, ale wartym by podjąć wysiłek jego realizacji.

Dziękuję Wydawnictwu W drodze za tę piękną i mądrą publikację!

Tytuł Żyć pustynią
Autorzy Mnisi z Tibhirine
Wydawnictwo W drodze

https://wdrodze.pl/produkt/zyc-pustynia/


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com
  • można wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę https://buycoffee.to/urbanska_blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi