Gdy sięgam po książki o sakramentach, zawsze upewniam się wcześniej kto je napisał. Przyznaję, że lubię czytać publikacje autorów, którzy nawrócili się na katolicyzm jako dorośli ludzie. Oni – jak nikt inny – potrafią złapać sens poszukiwań, drogi. Wtedy, gdy nie dostaje się czegoś w pakiecie „na start”, od rodziców, ale gdy dochodzi się do prawdy po wielu latach własnych poszukiwań. Opis tej drogi brzmi inaczej… Tak też było z tą lekturą.
Widzialne, niewidzialne. Obietnica i moc sakramentów Scotta Hahna to nie tylko rozważania na temat sakramentów samych w sobie, ale też drogi jaką przeszedł autor z bycia liderem wspólnoty prezbiteriańskiej, do przyjęcia chrztu i innych sakramentów w Kościele Katolickim.
Opis jego drogi bardzo mnie poruszył… Przygotowywał się do bycia pastorem, poszukiwał prawdy, sięgając m.in. do dzieł ojców Kościoła. Kiedyś w żartach powiedział coś prześmiewczego na temat sakramentów, na co zwróciła mu uwagę jego żona – która jednak z czasem nie rozumiała i nie chciała przyjąć tego, że jej mąż opuszcza ich Kościół prezbiteriański i zostaje katolikiem. Nie rozumiała i nie chciała tego przyjąć. Ich małżeństwo przeżyło wtedy ogromny kryzys i to co pomogło im ten czas przetrwać to sakrament małżeństwa. To bardzo mocna i głęboka opowieść!
Przeszliśmy przez siedmioletnią próbę naszego przymierza małżeńskiego. Znam małżeństwa, które wydawały się silniejsze – wydawały się szczęśliwe – ale nie przetrwały. Znam małżeństwa, które wydawały się słabsze od naszego, ale przetrwały i wyszły z prób silniejsze. Co stanowi różnicę między sukcesem a porażką? Wierzę, że była to tylko łaska sakramentu. Otrzymaliśmy łaskę, gdy uszanowaliśmy przymierze, wzywając nieustannie Imienia Pana.
Str. 172
To, co zaskoczyło mnie w tej lekturze to spojrzenie na sakramenty jako na przymierze Boga z człowiekiem. Pierwszy raz spotkałam się z tym, by mówiąc o sakramentach, tak bardzo skupiać się nie na nich samych, co na relacji opartej na przymierzu. Nowe spojrzenie, dość zaskakujące, bo zdecydowanie łatwiej jest opisać każdy z sakramentów w standardowy sposób.
Scott Hahn pisze o sakramentach w taki sposób, że stają się czymś bliskim, naturalnym – jak oddech. Czymś – co owszem – może sprawiać nam niemały trud, ale jednocześnie jest bardzo życiodajne, porządkujące rzeczywistość, nadające sensu życia.
Polecam tę lekturę wszystkim tym, którzy posiadają już podstawową wiedzę na temat sakramentów, ale szukają inspiracji i nowego ożywczego spojrzenia. Czegoś co jest zgodne z nauczaniem Kościoła, a jednocześnie napisane jest inaczej niż większość publikacji. Poruszało mnie to w jaki sposób autor opisuje sakramenty – widać, że doświadcza tego, że nie są zwykłym rytuałem (czy aktem jakiejś pobożności), ale żywą relacją z Bogiem. Widać też jak bardzo nimi żyje, jak go przemieniają i dodają mu sił w codzienności.
Sakramenty nie chronią nas przed próbami i bitwami, ale dają nam – jedyny możliwy – sposób, aby przetrwać próby i bitwy. Sakramenty nie ułatwiają życia, ale czynią je możliwym. I tylko one mogą uczynić je możliwym. Nie są czymś po prostu przyjemnym, wygodnym. Nie stanowią też po prostu zwykłego elementu pobożności. Powinniśmy myśleć o nich raczej jako o środkach przetrwania – jak koło ratunkowe, radioterapia czy respirator – coś, bez czego osoba w śmiertelnym niebezpieczeństwie nie może przeżyć.
Str. 193
Publikacja wyszła nakładem Wydawnictwa W drodze. Wygrałam jej egzemplarz na instagramowym konkursie u Wydawcy. Wystartować spontanicznie w konkursie i wygrać w nim taką perełkę? Dziękuję!
Tytuł Widzialne, niewidzialne. Obietnica i moc sakramentów
Autor Scott Hahn
Wydawnictwo W drodze
https://wdrodze.pl/produkt/widzialne-niewidzialne-obietnica-i-moc-sakramentow/
JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY:
- pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
- zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
- dołączysz do mnie na Instagramie
- zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com
- można wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę https://buycoffee.to/urbanska_blog

