Magdalena Urbańska

Kobieta, żona, matka, przyjaciółka. Pozytywnie nastawiona do świata. Spędzam czas na dbaniu o siebie i innych.

Spontaniczność drogowego walca

Mój mąż powtarza często, że jest spontaniczny jak walec drogowy. Co zaplanuje, to zrobi – mimo wszystko. Nie ma tu dużo miejsca na spontaniczną zmianę planów. Nie ma miejsca na nagły wypad do znajomych czy porzucenie obowiązków kosztem przyjemności. Czy to źle? Nie wiem. Myślę, że każda skrajność jest zła – zarówno sztywne trzymanie się planów (mimo niesprzyjających okoliczności), jak również częste porzucanie obowiązków swojego stanu kosztem spontanicznych przyjemności czy

Dziecięce opowieści o Bogu

Na rynku wydawniczym wiele jest pozycji dla dzieci, które miałyby przybliżyć im wiarę. Przyznam jednak, że większość z nich nie sprawdza się w naszym domu. Napisane są albo zbyt infantylnie, albo zbyt trudno jak dla małych dzieci. Trafiłam jednak na dwie pozycje, które moi synowie uwielbiają. Obie wydane są przez wydawnictwo Jedność. „Arka Noego” przybyła w nasze progi już trzy lata temu jako prezent na chrzest starszaka. Jaś od kiedy

Żyć z wampirem!

Tydzień temu pisałam o energetycznych pijawkach – wampirach, które sprawiają wrażenie, że żyją po to, by uprzykrzać życie innym. Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i prawie…700 odsłon postu! Dziś o tym jak sobie z nimi radzić – zebrałam Wasze opinie, sięgnęłam do naukowego źródła (Albert J. Bernstein „Emocjonalne wampiry”) i jest! Bernstein uważa, iż wampiry noszą znamiona zaburzeń osobowości – nieprawidłowo postrzegają i interpretują siebie i innych, ich intensywność i

Być jak Ona…

Moja relacja z Matką Bożą jest (delikatnie mówiąc) słaba. Zawsze odrzucało mnie to, że w Kościele traktuje się Ją często na równi z Bogiem – co jest dla mnie ogromnym zgrzytem. Książka Judy Klein Landrieu dostarczyła kilku odpowiedzi na moje długoletnie dylematy. Pokazała mi Maryję jako moją Matkę. Poprowadziła ze rękę przez Jej życie pokazując, że Jej macierzyństwo było trudne, ale jakże piękne. Pokazała jak można żyć będąc przy Niej.

Emocjonalne wampiry

Wśród ludzi, których znam jest kilku, o których mogłabym powiedzieć emocjonalne wampiry albo deptacze dobrych pragnień. Dlaczego? Rozmowa jak każda inna. Mówię, że ostatnio moją odskocznią jest blogowanie. Zawsze kochałam pisać, a teraz kiedy jestem na urlopie macierzyńskim warto inwestować jakoś w swój rozwój. – Ale co ty z tego masz? Zarabiasz na tym? Szkoda czasu. albo – Przecież tego i tak nikt nie czyta. Tyle tego jest. Kto akurat

Własnoręcznie zrobiony prezent

Dwie bliskie mi Kobietki miały niedawno urodziny. I to nie byle jakie, bo 30!!! Wypadało uczcić to z rozmachem. Chciałam zrobić coś sama, własnoręcznie. I wtedy…pomyślałam o pojemniku z cytatami. Z pojemników zrobił się słoik – widać przez niego zawartość. Cytaty ręcznie pisane bądź z wydruku. Dobrze, że miałam współtowarzyszkę pracy – sama nie dałabym rady! Każdy cytat zawinięty gumeczką do warkoczyków i… gotowe 🙂 Podoba się?

„Trudne wybory miłości”

Na wiele sposobów ludzie definiują miłość. Jedni mówią, że to uczucie, inni – że stan, jeszcze inni – że wybór/decyzja. Ta książka pokazuje jasno, że nie ma miłości bez…Miłości. Opowieść jakich wiele – dziewczyna żyjąca w związku z chłopakiem, które nade wszystko ceni sobie wolność. Jej wydaje się to nie przeszkadzać do czasu, gdy orientuje się, że jest w ciąży. Zaczyna cieszyć się nowym życiem. Ale wtedy jej wyobrażenia o

Żałoba

Kilka lat studiów na wydziałach pedagogicznych dało mi teoretyczną wiedzę na temat żałoby – jej etapów, form przeżywania, sposobów radzenia sobie z nią. Tylko dlaczego nikt nie uczy jak samemu z nią żyć? I jak pomóc z nią własnemu dziecku? Czytałam ostatnio tekst pewnego Blogera. Nie bez powodu Bloger przez duże B – ten wpis poruszył mnie do głębi, otworzył jątrzącą się ranę. Wpis o umieraniu* – tak zwyczajnie.  I

„Cztery pory miłości”

Od pewnego czasu mam wrażenie, że trudniej mi w codzienności z Bogiem. Rozproszenia na modlitwie, ciągłe zmęczenie, brak chęci. Czasem wracam myślami do czasów, gdy mogłam być aktywna na spotkaniach wspólnoty. Do momentów, gdy mogłam modlić się za innych. Ostatnio dostałam książkę „Cztery pory miłości” Beaty Agopsowicz. Czytało się szybko. Co prawda średnio odpowiadał mi styl, w jaki została napisana – trochę zbyt prosto, tak jakbym czytała wypracowanie młodej studentki.

Spotkanie

Wśród wielu rodzajów spotkań najtrudniejsze jest spotkanie…z samym sobą. Moje plany, marzenia, wartości, bolączki, moje prawdziwe ja? Jak określić się w świecie wielkich oczekiwań? Czy się określać? Może lepiej zatopić się w tłumie, by nikt nie patrzył złym okiem, nie oceniał, nic nie chciał? Czy święty spokój naprawdę jest święty? Co jeśli chcę magis? Jeśli chcę więcej? Czy to oznacza ciągłą walkę i narażanie się na porażki? Jak żyć by

Przejdź do paska narzędzi