#boskieksiążki

Boży ogrodnik

Wchodząc w czas Wielkiego Postu pomyślałam, że warto sięgnąć po lekturę, która da mi inspirację, siłę, pomoże zobaczyć coś nowego. Oczekiwania miałam duże, sił mało. Przeglądając książki na półce wzięłam to co najbardziej kolorowe – „Boży ogrodnik” Lary Casey i pomyślałam, że to dobry czas na lekturę z kawałkiem nadziei. Za oknem szaro, buro, zimno. Podobnie jak we mnie w ostatnie dni – kolejna infekcja zamknęła w domu zarówno dzieci,

Skandal miłości!

Biorąc pod uwagę to, że w świecie szerzy się islam, a jego wyznawcy to ludzie radykalni, nasza wiara może się przy niej nie ostać, jeśli nie staniemy się radykalni. Nie mówię tu o radykalnym punktowaniu niewierzącym, o ortodoksyjnym usztywnieniu. Mówię o tym, że nasza wiara będzie osobistym doświadczeniem, będziemy radykalnie kochać, radykalnie przebaczać, radykalnie wierzyć, że Bóg może wszystko. Radykalnie ogłaszać Jego zwycięstwo nad naszym życiem. Mówię o takiej wierze,

Uwierz w siebie!

„Uwierz w siebie, jak wierzy w Ciebie Bóg” to książka, która nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia w pierwszym momencie. Obejrzałam okładkę, pomyślałam „tandetny poradnik” i odłożyłam na półkę. Biję się w pierś! Dawno nie pomyliłam się tak w osądzie czegokolwiek. Książka wygląda niepozornie – prosta okładka (choć zdjęcie stóp baletnicy przyciąga wzrok), w środku przejrzysty podział na rozdziały. Pomyślałam, że to książka, którą można dorzucić do działu „przeciętne”. Tym

Przejdź do paska narzędzi