Wczoraj nasz pięcioletni syn zadał tacie pytanie: co to jest czas?. Wcześniej pojawiały się inne – mniej lub bardziej trudne dla rodzica, który słyszy z zaskoczenia coś, czego zupełnie się nie spodziewa i obserwuje spojrzenie dziecka czekającego na reakcję. Lubimy w takich sytuacjach korzystać z opowieści o mądrości i wszechmocy Boga – łatwiej wyjaśnić wtedy coś, czego samemu nie do końca jest się w stanie nazwać. Trafiła do nas ostatnio
