„Jezu, Ty się tym zajmij” to słowa na których często zatrzymuje się mój wzrok pod postem, w którym ktoś prosi o modlitwę. Nie mogę oprzeć się w takich sytuacjach wrażeniu, że te słowa padają machinalnie, bez refleksji, na odczepnego. Wiem, że wiele osób modli się tą modlitwą bardzo głęboko, żarliwie i z serca. Wiem też, że często wypowiadana jest jak magiczne zaklęcie dające poczucie, że oddałam to Jezusowi, więc już
