Po środowym tekście o kobiecych emocjach i hormonach dostałam kilka różnych wiadomości. Zdecydowanie ze sobą sprzecznych. Kobiety dziękują – czują, że nie są same. I nie są „wariatkami”. Pojawił się jednak też pewien mężczyzna, który zarzucił mi usprawiedliwianie grzechu: „A to można by też się zapytać mężczyzn? Czy Bóg dał nam popęd i testosteron, który jest silniejszy niż wola? To by mogło być powodem niespowiadania się z grzechu np. masturbacji,
