Za nami święto Wszystkich Świętych. W tym roku chciałam przeżyć je inaczej. Sięgnęłam po książkę, która miała mi przybliżyć jedną z moich ulubionych świętych, Marię Magdalenę. Ogromne było moje zdziwienie już przy pierwszych zdaniach. Mimo tego, że na okładce widnieje informacja, iż jest to subtelna i głęboka refleksja – nie spodziewałam się, że można opowiadać o tej świętej w tak specyficzny sposób. I nie chodzi tutaj o przedstawienie życiorysu –
