Każdy kolejny dzień podobny jest do wczorajszego. Każdy kończy się myciem dzieci, załatwieniem ostatnich spraw i chęcią złożenia głowy do poduszki. Wiem już, że dziecko wstanie z kogutami, choć mieszkam w mieście. Wiem, że kolejny dzień będzie taki jak dziś – pełen wrażeń, radości, sporów, nerwów i braku… Będzie pełen braku pełni. Nie, nie mówię, że dzieci zabrały mi pełnie życia. Sama ją sobie zabrałam. Kiedy wychodziłam za mąż widziałam
