Gdy w tekście Mamo, nie zaniedbuj swojej duszy (jest TUTAJ) napisałam o dzienniku duchowym i spowiedzi, pytaliście jak to jest u mnie – tak na prawdę. Zebrałam Wasze pytania, podzieliłam na dwie części i oto pierwsza tura moich odczuć, myśli, wątpliwości (a jakże!). Zapraszam! Co lepsze – stały spowiednik czy nieznajomy ksiądz? Dlaczego? Patrząc wstecz na ostatnie 16 lat mojego życia, widzę, że u mnie dominuje to pierwsze. Od lat
#mojaspowiedź
20 lutego 2018
Sakrament Miłości
Jako nastolatka miałam ogromny problem ze spowiedzią. Nie potrafiłam przyznać się do błędu, bardzo bałam się oceny, wielu rzeczy nie potrafiłam nazwać. Szukając dziury w całym, popadałam w skrupuły, a trzymając się sztywnych formuł czułam się coraz bardziej zamknięta w klatce własnych oczekiwań. Po kilku latach, gdy trafiłam do duszpasterstwa akademickiego, pewne rzeczy zaczęły się zmieniać. Poznałam Kościół z innej strony – uśmiechniętej, pełnej radości i wierzącej w to, że
