Archiwa

#mojaspowiedź

Spowiedź, która przytula

Gdy w tekście Mamo, nie zaniedbuj swojej duszy (jest TUTAJ) napisałam o dzienniku duchowym i spowiedzi, pytaliście jak to jest u mnie – tak na prawdę. Zebrałam Wasze pytania, podzieliłam na dwie części i oto pierwsza tura moich odczuć, myśli, wątpliwości (a jakże!). Zapraszam! Co lepsze – stały spowiednik czy nieznajomy ksiądz? Dlaczego? Patrząc wstecz na ostatnie 16 lat mojego życia, widzę, że u mnie dominuje to pierwsze. Od lat

Sakrament Miłości

Jako nastolatka miałam ogromny problem ze spowiedzią. Nie potrafiłam przyznać się do błędu, bardzo bałam się oceny, wielu rzeczy nie potrafiłam nazwać. Szukając dziury w całym, popadałam w skrupuły, a trzymając się sztywnych formuł czułam się coraz bardziej zamknięta w klatce własnych oczekiwań. Po kilku latach, gdy trafiłam do duszpasterstwa akademickiego, pewne rzeczy zaczęły się zmieniać. Poznałam Kościół z innej strony – uśmiechniętej, pełnej radości i wierzącej w to, że

Przejdź do paska narzędzi