narzeczeni

Moje, twoje, nasze? Dylematy przed-małżeńskie

Jakiś czas temu, trochę niespodziewanie, dostałam propozycję współtworzenia kursu dla narzeczonych. Z jednej strony bardzo się ucieszyłam, bo kilka lat temu (przed narodzinami drugiego syna), byłam mocno zaangażowana w współprowadzenie nauk dla przyszłych małżonków. Z drugiej jednak przyszedł pewien lęk: a co ja im powiem, kiedy sama widzę, że moje małżeństwo leży od ideału bardzo daleko? Może, cytując Paulinę, młodą żonę: „małżeństwo to harówa i można szybko zostać świętym przez

Przejdź do paska narzędzi