nie jestem insta-matka

Instamatka po godzinach

Ugotowałam kolejną eko-zupkę z nadzieją na pisk zachwytu synów, usłyszałam: weź to świństwo! Kupiłam nowe spodnie, usłyszałam: nie założę tego! Gdzie wasze uznanie wy niewdzięcznicy? Wy!!! Moje kochane skarby, dla których wywalę to eko żarcie i ugotuję parówkę z marketu. Bycie mamą to błogosławieństwo naznaczone krzyżem. Gdy 5 lat temu oczekiwałam na narodziny pierwszego syna, byłam pełna wyobrażeń. Naczytałam się podręczników, naoglądałam kolorowych zdjęć uśmiechniętych noworodków i … zderzyłam się

Przejdź do paska narzędzi