Najlepsze miejsce i pozycja do modlitwy?

Pamiętam moje zdziwienie, gdy pierwszy raz brałam udział w niedzielnej mszy w parafii, w której obecnie mieszkam. Wszyscy zgodnie uklękli na Baranku Boży. Nie po, przed. Jak owca idąca z tłumem, zrobiłam to samo.

Gdy na kolędzie ksiądz zapytał o życie w naszej parafii, zapytałam skąd to? Dlaczego wszyscy klękają w tym momencie? Ksiądz nie wiedział, ale wywiązała się wtedy z tego bardzo dobra rozmowa.

Postawa ciała na modlitwie może być różna. To co jednych szokuje, innym służy.

Sama na Adoracji wolę stać niż klęczeć, nie tylko z powodu bolących kolan. Stoję wtedy twarzą w twarz, nie jestem ciałem gdzieś hen daleko. Być może niebawem się to zmieni, tego nie wiem – dziś jednak taka postawa mi służy. I czasem budzi zdziwienie u innych…

Kiedyś bardzo obawiałam się tego co pomyślą ci, którzy stoją z boku. Dziś się nie przejmuję. Mam tylko jedną zasadę – by moja postawa nie przeszkadzała innym w modlitwie. Jeśli wszyscy chcą klęczeć, nie stanę przed samym prezbiterium, ale z boku/z tyłu – tak by innych nie rozpraszać. Kiedy chcę położyć się krzyżem (a zdarzyło mi się to tylko raz w życiu), nie robię tego w przejściu. Nie obnoszę się z tym, że mojego ducha karmi co innego niż tłum.

Gdy zamykam się w swojej izdebce (czytaj w kuchni!), modlę się siedząc. To dla mnie najwygodniejsza pozycja, a Jezus nie oczekuje ode mnie umartwień, On chce spotkania. Gdy zapraszam Go by wypił ze mną poranną kawę, siadam z Nim przy stole.

Czy można modlić się leżąc? Ja nie mogę, bo zasypiam. Znam osoby, które uważają, że to brak szacunku. Czy aby na pewno? Nie wiem…

Kuchnia, kościół, łóżko, balkon, autobus? Gdzie najlepiej się modlić?

Nie wiem… Modlę się tam, gdzie najlepiej słyszę. Mam w domu mało ciszy, więc gdy tylko dom zapada w półsen, ja zaczynam słuchać.

Przez długi czas starałam się przebijać ze swoją modlitwą przez hałas dzieci, moje rozbiegane oczy i myśli. Myślałam, że to wystarczy. Nie wystarczało. Czułam się głodna i jadłam hamburgery – w końcu rozbolał mnie od nich brzuch. Hałas nie jest przestrzenią na spotkanie, każde serce potrzebuje czasem ciszy.

Czy jest uniwersalna prawda o miejscu i pozycji na modlitwie? Nie ma… Powtarzając za św. Ignacym, można powiedzieć „o tyle, o ile” – korzystam z czegoś, o ile mi to służy. Obyśmy potrafili odnajdywać tę przestrzeń w zabieganej codzienności życia.

 

Fotografie pochodzą ze strony pixabay.com

5 Replies to “Najlepsze miejsce i pozycja do modlitwy?”

  1. LIDIA pisze:

    Wstyd przyznać, ale moja izdebka to łazienka. Tylko tam mogę być sam na sam z myślami… które jakoś automatycznie lecą do Boga. Walczyłam z tym, ale się podałam. W każdym innym miejscu domu zaraz ktoś przyjedzie z pytaniem „co tak siedzisz”. A jak kolęknę to słyszę „ja tu cichutko poczekam, aż skończysz” 😉 I pozamiatane. Czasem myślę, że matki powinny też mieć klauzurę. 🙂

    • Magdalena Urbańska pisze:

      Zdecydowanie powinny! 🙂 Ja tylko w łazience mogę spokojnie słuchać Wstawakow o.Szustaka… Bo mi dzieci na plecy włażą żeby zobaczyć ojca… Także świetnie Cię rozumiem 😉

  2. Anna pisze:

    Dziękuję Ci za ten wpis. Bo to, że było mi wstyd modlić się na siedząco aby nikt nie przeszkadzał prowadziło do tego, że w ogóle unikałam modlitwy. Chcąc zrobić to „dobrze” nie mogłam znaleźć odpowiedniej chwili. Ale teraz wiem, że mogę się modlić wszędzie 🙂

  3. Bernadka pisze:

    Dla Pana Boga miejsce modlitwy nie ma znaczenia. Najważniejszy za to jest szacunek. Mi też zdarza się modlić w autobusie czy wracając do domu, a mam 2 kilometry prawie pieszo. Zdarzało mi się nawet siadać podczas Mszy Świętej i to nie z wygody, tylko ze złego samopoczucia. Mi absolutnie nie przeszkadza sposób w jaki ludzie się modlą. Słyszałam ostatnio, że najlepsza do modlitwy jest pozycja leżąca krzyżem, że wtedy Szatan nie ma do takiego człowieka dostępu. Może tkwi w tym ziarno prawdy, któż to wie…. W modlitwie ważne jest to, by płynęła ona z głębi serca,by była prosta i szczera, bo wtedy tylko taka modlitwa zostanie wysłuchana.

  4. Gosia pisze:

    Mnie najprościej skupić się i modlić w czasie samotnego spaceru. Idę zwykle utratą drogą więc mogę uwagę poświęcić rozmowie z Bogiem. Trudno mi znaleźć te ciszę w pełnym domu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi