„Na wiosłach przez Atlantyk. Ocean Niespokojny, część II” Romuald Koperski

Romuald Koperski to podróżnik, który zachwycił mnie wiele lat temu książką Pojedynek z Syberią. Jego opowieść wciągnęła i zachwyciła mnie do tego stopnia, że zapamiętałam ją do dziś, a nazwisko autora od razu kojarzyło mi się z syberyjskimi wojażami.

Tym razem wyruszyłam w czytelniczą podróż nie na Syberię, lecz na ocean. Koperki jako pierwszy Polak przepłynął Ocean Atlantycki łodzią wiosłową, zupełnie sam, bez wsparcia. Między innymi o tym jest książka Na wiosłach przez Atlantyk. Ocean Niespokojny, część II.

Skąd pomysł na taką podróż? Co trzeba zabrać ze sobą na 77 dni rejsu? Jakie wyzwania niesie ze sobą taka eskapada?

Muszę przyznać, że ta przygoda mnie wciągnęła. Bardzo podobały mi się opisy przygotowań, samego rejsu i tego, co wydarzyło się podczas niego, a wbrew pozorom działo się dużo.

Samodzielne nastawianie wybitego palca to nic w porównaniu do sztormu, który trwa i trwa. Dla kogoś, kto nie ma gdzie zawrócić, schować się, stwierdzić „rezygnuję tu i teraz” było to nie lada wyzwanie. Koperski otwarcie mówi o swoich uczuciach i tym jak wpływała na niego samotna podróż z Wysp Kanaryjskich do Wysp Karaibskich. Mówi nie tylko o samotności, ale i np. o momencie, gdy musiał zaczął łapać ryby, by najeść się do syta czy o tym jak gotować i jeść, gdy ma się do dyspozycji tylko jedną rękę.

Wolność ludzi morza fascynuje mnie. Jednak ta wolność nie przychodzi za darmo – ot tak sobie. Ceną jest utrata bezpieczeństwa typowego dla życia na lądzie. Kiedy szaleje sztorm, nie mogę po prostu zaparkować łodzi i z niej zejść. Nie mogę skryć się w kamiennych ścianach, dopóki burza się nie uspokoi. Nie ma stąd ucieczki. Ale cóż, przecież świadomie wybrałem wolność, poświęciłem bezpieczeństwo, ale w pewnym sensie, choć na chwilę, uciec przed światem i teraz płacę za to. Str. 74

Oczami podróżnika możemy zobaczyć to, co widział z pokładu „Pianisty”. Dopełnieniem naszej wyobraźni są kolorowe, bardzo ładne zdjęcia wewnątrz książki – mnie osobiście zachwyciły, szczególnie te, na których na tafli wody widać grę świateł.

Była jednak w tej książce rzecz, która bardzo mi przeszkadzała i irytowała. Koperski toczy filozoficzne dysputy, dzieli się swoim postrzeganiem świata. Normalnie nie zwróciłabym na to uwagi, jak dla mnie jest tego zbyt dużo, nie tego spodziewałam się po książce podróżniczej. Nie dla mnie są rozważania o sile ludzkiego umysłu, który potrafi zmienić bieg naszego życia. Odbieram to jako dużą wadę tej publikacji.

Podróż i to co ze sobą przyniosła zapiera dech w piersiach.

Bardzo podobały mi się opisy autora, opowieści o codzienności samotnego rejsu. Jeśli nie przeszkadzają ci poboczne wątki, z pewnością ta opowieść porwie cię w nieznane rejony i pokaże kawałek świata, który jest niedostępny dla większości z nas. A jest czym się zachwycić!

Dziękuję Wydawnictwu Bernardinum za egzemplarz książki!

Tytuł Na wiosłach przez Atlantyk. Ocean Niespokojny, część II
Autor Romuald Koperski
Liczba stron 112
Wydawnictwo Bernardinum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *