Czy można w sposób prosty i przekonywający pisać o nadziei? Skoro jest ona subiektywnym odczuciem, to czy istnieje możliwość by pokazać ją bardzo namacalnie?
Trafiła do mnie ostatnio krótka publikacja od Wydawnictwa Bernardinum.

Christian Schütz pokazał mi nadzieję z tak wielu perspektyw, że nie sposób było jej namacalnie nie doświadczyć…
Do kogo należy nadzieja? Nowe perspektywy w życiu człowieka to lektura dość specyficzna. Mnie samej kojarzyła się z wykładami z filozofii, bo sposób w jaki opowiada autor trudno nazwać „codziennym”. Jest to więc lektura wymagająca skupienia, ale i poszerzająca szeroko horyzonty myślenia, więc ten trud z pewnością zostanie nagrodzony.
Podczas lektury miałam wrażenie, że autor rozpracował temat z każdej możliwej strony. Wysunął dość mocną tezę, że żyć to znaczy mieć nadzieję i prowadził mnie przez lekturę tak, że szybko zrozumiałam co miał na myśli.
O odwadze, relacjach, słowach dających życie, przeciwnościach w podążaniu za nadzieją i jej wrogach. Mocno pisze o podstawach nadziei, wysuwając tezę, że życie samo w sobie jest czymś co nadzieję może pobudzać.
Autor dotyka istoty sensu ludzkiego życia, pokazuje jak i gdzie szukać w sobie siły w codzienności.
Aby móc mieć nadzieje, potrzeba innych osób. Nie jest możliwe mieć nadzieję tylko dla siebie. Nadzieja wyzwala z okowów indywidualności i samotności. Nadzieja ograniczona do jednego człowieka oznacza jej upadek i śmierć. Mieć nadzieję, znaczy żywić nadzieję wspólnie, z innymi. Str. 76
Christian Schütz nazywa nadzieje darem, pokazując nam jej niezniszczalne aspekty. Mówi o tym jak nasza nadzieja może wyglądać po śmierci, odwołując się do Pisma Świętego, którego fragmentów w lekturze umieścił sporo. Pokazuje zależność wiary i miłości z nadzieją, mówiąc również o jej karykaturach.
Podczas lektury miałam nieodparte wrażenie, że autor prowadzi czytelnika za rękę by zaufać, pełniej żyć. Nie pokazywał jednak iluzji, mówiąc bardzo wprost, że:
nadzieja wprawdzie nas kusi i uwodzi, ale w żadnym wypadku nie sprawia, że wszystko staje się dla nas proste. Str. 110
Pokazuje, że życie to proces, który w całym swym kolorycie, nie zawsze jest prosty (odwołuje się tutaj do postaci Syzyfa). Pokazuje nadzieję w starości, u schyłku życia. Wskazuje gdzie szukać prawdziwego i głębokiego pocieszenia.
Lektura jest zbiorem krótkich tekstów, pokazujących nadzieję z różnych perspektyw. Autor zachęca by czytać je oddzielnie, analizować, spróbować odnieść do swojej codzienności, własnego doświadczenia.

Dla kogo jest ta lektura?
Przede wszystkim dla osób, które odnajdują się w stylu jaki proponuje autor. Nie jest to lekka powieść do poduszki, trzeba trochę intelektualnego wysiłku by w pełni wyciągnąć przesłanie autora.
Nie jest to książka, którą czyta się szybko, odkłada na półkę i reszta dzieje się sama. To raczej zaproszenie w dłuższą podróż, pełną wyzwań.
To idealna lektura dla tych, którzy doświadczają w swoim życiu braku, którego nie potrafią nazwać. Ta lektura może poprowadzić rozum i serce w rejony, które dotąd wydawały się niezauważone i bardzo odległe…
Dziękuję Wydawnictwu Bernardinum za możliwość lektury 🙂
Tytuł Do kogo należy nadzieja? Nowe perspektywy w życiu człowieka
Autor Christian Schütz
Liczba stron 144

Ciekawe, ale ostatnio jakoś nie mam chęci na cięższy filozoficzny gatunek. Może kiedyś się skuszę? Kto wie?