„Cuda są możliwe” Emilia Litwinko

Uwielbiam powieści, w których wiele się dzieje. Takie, przy których zapiera mi dech, myślę co wydarzy się na kolejnej stronie, jak zachowają się bohaterowie, co będą czuli.

Nowa powieść Emilii Litwinko zaserwowała mi paletę wielu różnych odczuć!

Można by rzec, że to emocjonalny rollercoaster, który rozrywa na strzępy wyobrażenie matki polki, żyjącej jak w bajce, bez trosk, w pełnym makijażu zmieniającej z uśmiechem pieluchy.

Cuda są możliwe to trudna i barwna opowieść. Młoda kobieta oczekuje drugiego dziecka. Gdy synek przychodzi na świat, potrzebuje natychmiastowej pomocy, by przeżyć. W domu czeka na nią starsza córka, która też nie jest dzieckiem bezproblemowym – jak by to mogło wyglądać na pierwszy rzut okiem.

Przy tym wszystkim nieobecny mąż, brak relacji z rodzicami i masa zranień z dzieciństwa. Wydawać by się mogło, że bohaterka znikąd nie doświadczy ciepła i troski. Na jej drodze staje jednak rozgadana przyjaciółka z kawą i ciastem w ręku i przedszkolanka, która pod przykrywką „grzeczności” zobaczy w córce bohaterki coś więcej.

Litwinko zaserwowała nam wiele dramatów – począwszy od poważnych chorób dzieci, przez zerwane więzi, niezaleczone od lat zranienia, nieumiejętność przyjmowania pomocy, poczucie bycia niewystarczająco dobrym, po aborcję, zdradę, rozwód. Cały przekrój zła, jakie może tylko trafić w rodzinę. Czy to jednak wszystko?

Pod ciężkością tych wszystkich trudnych treści autorka pokazuje nam iskierki nadziei. Na początku niezauważalne, nienachalnie pokazujące się w drobnych gestach, ludzkiej życzliwości.

Później bardzo wyraźne widać to, co na pozór niewidoczne – że dobro jest, wystarczy tylko odpowiednia optyka patrzenia.

Wiedziałam, że dobrze wybrałam, decydując się na Niego. Wiedziałam też, że nie mogłam postąpić inaczej… Coś mnie do Niego przyciągało, przy Nim trzymało, nawet wtedy, gdy po ludzku nie było powodu, by przy Nim trwać. Ale teraz brakowało mi sił. Tak po prostu miałam dość. Czułam się potwornie samotna. Wszyscy mnie zawiedli. Cholernie się bałam. O siebie, o swoje małżeństwo, o swoje dzieci.

W powieści pojawia się wątek wiary. Nienachalnie, subtelnie, w pewnym momencie odsłaniając przed główną bohaterką jak bardzo oceniała innych przez pryzmat swojego życia. To jednak w Bogu znajduje z czasem ukojenie i sens.

Emilia Litwinko pokazała mi kobietę z krwi i kości. Matkę, która walczy jak lwica o dzieci. Kobietę, która nie czuje się wspierana przez otoczenie, coraz bardziej słabnie. Aż w końcu zderza się z własną chorobą – depresją.

To opowieść o tym, że każda matka jest bohaterką codzienności. Bez względu na to, czy jej dziecko jest zdrowe czy nie.

Autorka odsłoniła prawdziwy obraz macierzyństwa, zdzierając z twarzy matek instagramowy uśmiech, odsłaniając ból, zawód, poczucie bycia niewystarczającą. Ta lektura jest jak przyspieszona terapia szokowa dla tych, którzy liczą wyłącznie na własne siły, a później obwiniają się za ich brak. To opowieść dla każdej kobiety upadającej i powstającej.

Niech będzie iskierką nadziei i poczuciem, że nie jesteśmy same – nigdy!

Tytuł Cuda są możliwe
Autor Emilia Litwinko
Liczba stron 376
Wydawnictwo eSPe

https://boskieksiazki.pl/pl/p/Cuda-sa-mozliwe/1117

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.