„Liturgia krok po kroku”

Nieczęsto sięgam po lektury, które są przesiąknięte terminami teologicznymi. To nie poziom, na który chciałabym się wzbijać, gdy mam w domu stertę innych nieprzeczytanych jeszcze lektur, na które zerkam co jakiś czas z utęsknieniem i które wydają mi się dużo łatwiejsze w odbiorze. Tym razem zrobiłam wyjątek, bo publikacja mówi o liturgii i wyszła w Wydawnictwie W Drodze, które dla mnie osobiście znajduje się w pierwszej trójce najlepszych katolickich wydawnictw. Czy żałuję?

Publikacja to zapis wcześniejszych rozmów autorów na falach Radia Emaus. 25 rozdziałów, w których Tomasz Grabowski OP i ks. Wojciech Nowicki rozkładają na czynniki pierwsze mszę świętą, zaczynając jednak od architektury i jej znaczenia, od symboliki i sakramentów.

Gdy pierwszy raz zobaczyłam zapowiedź tej publikacji, pomyślałam, że to niewielka książka, w której autorzy będą poruszać się po powierzchni. Liczyłam na kilka słów inspiracji, może kilka ciekawostek teologicznych, o których wcześniej nie wiedziałam. Moje wyobrażenie zostało roztrzaskane już na wejściu, gdy zobaczyłam, że to nie jest jakaś tam malutka książeczka, ale przeszło 300 stron publikacji pisanej ciągiem.

Czyta się ją z dużą przyjemnością, bo ma układ na zasadzie pytanie-odpowiedź i okraszona jest bardzo wciągającymi dygresjami, ale zdecydowanie nie była to dla mnie lektura do poduszki.

Tomasz Grabowski OP i ks. Wojciech Nowicki zrobili coś niezwykłego. Rozłożyli liturgię na kawałki, mszę świętą omawiają krok po kroku, tak jak przeżywamy ją w kościołach.

Zaskoczyli mnie tym, jak głęboko można wejść w symbolikę każdego niby drobnego gestu. Wszystko to pokazują, tłumaczą, odnosząc się do tego gdzie dany gest, słowo, zwyczaj mają swoje źródła. To było trochę jak wejście do pięknej bazyliki – niby wiesz, że z przodu znajdziesz ołtarz, ale mimo to coś cię tam może zaskoczyć, zainspirować, przyciągnąć. Takie odczucia towarzyszyły mi przy lekturze. To było wielkie odkrywanie jakiś zakamarków, do których jako osoba świecka, niewykształcona teologicznie nie mam na co dzień dostępu – bo i niby gdzie?

Ta publikacja nie jest łatwa, musiałam się na niej skupić, czytałam ją małymi fragmentami. Jest napisana bardzo przystępnym językiem, ale o rzeczach niełatwych. Ktoś, kto nie używa „kościelnego” języka w codzienności, będzie potrzebował więcej skupienia na tym, by ją dobrze przyswoić. Zdecydowanie jednak nie będzie to wysiłek zmarnowany!

Myślę więc, że dobrą rzeczą jest przyjrzeć się temu, co słyszymy tak często, bo łatwiej jest nam takie słowa puścić mimo uszu, a chodzi o to, żebyśmy zastanowili się nad ich sensem. Mimo że prefacja jest modlitwą przewodniczącego zgromadzenia i to jego obowiązkiem jest tę modlitwę Bogu przedstawić (a najlepiej wyśpiewać), zgromadzenie powinno dołączyć się do niego przez uważne słuchanie i potwierdzenie słów w swoich sercach. Nie jesteśmy w stanie tego zrobić, jeśli najpierw nie usłyszymy i nie zrozumiemy, co kryje się w słowach celebransa.
Str. 202

Autorzy w gąszczu teologicznych treści, przemycili też kilka swoich prywatnych odczuć i opinii – choćby nie zostawili suchej nitki na mszach dla dzieci, co po części rozumiem i w jakimś stopniu się z tym zgadzam.

Podarowali mi szansę do poznania mszy na nowo. Wiele godzin mojego życia spędziłam w kościele, teraz mam szansę jednak przeżyć liturgię z większym zrozumieniem i zaangażowaniem. Jeśli w Tobie również jest takie pragnienie – ta książka jest idealna do tego, by ruszyć z miejsca – ostrzegam, że nie będzie to jednak lekki spacerek, ale sprint. Warto, nawet jeśli miejscami dostaniesz zadyszki!

Dziękuję Wydawnictwu W Drodze za lekturę!

Tytuł Liturgia krok po kroku
Autorzy Tomasz Grabowski OP i ks. Wojciech Nowicki
Liczba stron 360
Wydawnictwo W Drodze

https://wdrodze.pl/produkt/liturgia-krok-po-kroku/

 


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi