„Najdalszy zakątek miłości” Agnieszka Graj

Gdy spotkają się dwie bardzo poranione osoby… Gdy zobaczą w sobie iskrę nadziei na to, że ból nie będzie trwał wiecznie… Gdy… to wszystko posypie się jak domek z kart. Niezwykła jest ta opowieść. Niby prosta, ale w pewnym momencie tak głęboko przepełniona bólem, że to co wydaje się być mało znaczące, odkrywa przed nami głębię ludzkich serc – poranionych, nieufających, tęskniących…

Najdalszy zakątek miłości to debiut Agnieszki Graj, choć gdybym nie wiedziała przed lekturą, że to pierwsza powieść autorki – nie uwierzyłabym w to. Napisana niezwykle lekko, wciągająco, z literackim kunsztem i czymś nieuchwytnym, co wciąga i nie pozwala leżeć powieści zbyt długo – w oczekiwaniu na powrót do lektury, do tej historii, która tak chwyta za serce…

Wchodząc w sielankowy obraz rodziny, nie spodziewamy się, że ta błogość skończy się żałobą i samotnością. Zostanie tylko domek w górach, ten w którym główna bohaterka spędzała czas z najbliższymi. Ten domek pełen wspomnień, gdzieś na końcu świata, który miał przynieść ukojenie po utracie najbliższych, a przyniósł rewolucję, gdy w jego drzwiach staje nieznajomy mężczyzna z Kalifornii.

Błąd? Przypadkowe spotkanie? Czy może dar?

Historia tych dwoje się łączy. Dają sobie nadzieję, która z czasem okaże się ogromnym wyzwaniem. Niezwykłe są dla mnie jakby dwie różne historie połączone w jedną całość. Głęboka i czuła opowieść z górskiego domku, niczym romans kończący się słodkim happy endem. Jednak druga część, gdy nasza bohaterka postanawia odwiedzić nowo poznanego przyjaciela w Kalifornii, już taka nie jest… Życie nie jest słodkie. To doskonale pokazuje nam autorka. Nie może nieść nas euforia, gdy nie ma w relacji zaufania i głębokiej przyjaźni. Nie może zdarzyć się cud, gdy jesteśmy na niego zamknięci.

Wiele się dzieje w tej powieści. Bardzo wiele. Niezwykłe, zaskakujące zwroty akcji. Głębia wymieszana z prostotą ludzkich spotkań. W tym wszystkim ludzkie tęsknoty za miłością, szczerością, zaufaniem, troską. I walka. O życie, o siebie, o tych, których kochamy. Walka, której nie niszczy ból i samotność.

Nie spodziewałam się tak gwałtownych zwrotów akcji w pozornie błahej opowiastce. Nie spodziewałam się tak głębokiego zaglądania w ludzkie lęki i zranienia. Autorka daje nam wciągającą fabułę, pełną czułości, z którą miesza się ból odrzucenia i samotności. Niezwykłe to jest, bo spójne. Niby proste, a tak głęboko dotykające ludzkich tęsknot.

To idealna lektura na świąteczny prezent, nie tylko dlatego, że naszych bohaterów połączy czas bożonarodzeniowy. To świetna odskocznia od naszych trosk. Pokazująca, że wtedy, gdy bardzo kochamy, potrafimy walczyć do ostatniego tchu. Lektura, która choć jest zwyczajną – niezwyczajną – czułą opowieścią, to jest też nieźle skrojoną i wciągającą narracją. Jeśli jest w tobie pragnienie przygody, połączone z chęcią zajrzenia w ludzkie serca, to znalazłeś lekturę idealną. Polecam i gratuluję autorce tak skrojonej opowieści!

Tytuł Najdalszy zakątek miłości
Autorka Agnieszka Graj
Wydawnictwo eSPe
https://boskieksiazki.pl/pl/p/Najdalszy-zakatek-milosci/1300


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi