Pokój cudów. Opowieść o Niebie

Słyszałam wiele bardzo dobrych opinii o powieści Pokój cudów. Opowieść o Niebie. Wszystkie, które czytałam były tak pełne zachwytu, że postanowiłam sama sięgnąć po tę lekturę, bo bardzo potrzebowałam czegoś, co mnie wzmocni i podniesie duchowo. Czy to otrzymałam? I tak i nie…

Poznajemy Tima, który naznaczony ogromnym cierpieniem – straty trójki bliskich mu osób – wyjeżdża na kilka dni do klasztoru. Tam pełen buntu, bólu i pytań bez odpowiedzi, ma spędzić kilka dni w ciszy, przy towarzyszeniu brata zakonnego. To towarzyszenie będzie ważną częścią tej opowieści, choć klucz do niej znajdziemy w pewnym śnie.

Pewnego razu nasz bohater zasypia i znajduje się w miejscu niezwykłym. Trafia do nieba, choć w sposób dość zaskakujący. Spotyka tam kilka osób, które znał: z dzieciństwa, z książek, z opowieści rodzinnych, spotyka też swoją zmarłą córeczkę. Jednak to nie spotkania zmieniają jego twarde od bólu serce, ale to, że dostrzega swoją postawę, która nie prowadziła ku szczęściu… Widzi swoje błędne decyzje, poczucie nadmiernej kontroli, swoje grzechy… Widzi i ma wybór – zmiana czy kurczowe trzymanie się tego, co dawało mu złudne poczucie szczęścia?

To opowieść o głębi ludzkiego serca. O żałobie, która może zmienić się w drogę samozagłady, chyba że… wierzymy w niebo. Nie to pełne aniołków, jak z baśni, ale jako miejsce prawdziwe, realne, żywe.

Ta powieść zdziera z czytelnika poziom jego wiary i niewiary. Stawia ważne pytania o nasze zaufanie Bogu. Nie tyle o to, czy w Niego wierzymy, ale na ile Mu ufamy. Pokazuje jak ważne są prawda, zaufanie, serce pełne miłości i otwartości na Boże prowadzenie.

Czego mi w tej powieści zabrakło? Pojawił się w niej fragment, który mocno mi wewnętrznie zazgrzytał – dotyczył życia w Kościele. Nasz bohater nie jest katolikiem. Gdybym była autorką takiej właśnie powieści, pokazałabym, że to czego poszukiwał Tim mamy na wyciągnięcie ręki w sakramentach. W powieści on znajduje prawdę inaczej, ale… jest to coś, co jest dla mnie ważne, więc zwróciło moją uwagę i zostawiło w poczuciu głębokiego niedosytu. Czy to sprawia, że nie warto sięgać po tę lekturę? Wcale nie! Można postawić sobie tutaj pytanie o to, jaka jest dziś moja droga, na ile Kościół i sakramenty są dla mnie ważne?

Czy ta powieść koi ból? Tak. Może być otuleniem po stracie kogoś bliskiego. Jest szczerym i bardzo przekonywującym zaproszeniem do stanięcia w prawdzie przed samym sobą. Nie obciąża jednak i nie stawia na ławie oskarżonych, ale prowadzi – krok po kroku – do poczucia, że jestem ważny, kochany, chciany, potrzebny. To piękna powieść, po którą warto sięgnąć. Warto ją przeczytać, przejrzeć się szczerze w rozterkach bohatera i… zrobić jakiś krok ku zmianie. Warto, naprawdę warto.

Dziękuję Wydawnictwu AA za egzemplarz książki!

Tytuł Pokój cudów. Opowieść o Niebie
Autor James Bryan Smiths
Wydawnictwo AA

https://aa.com.pl/pokoj-cudow-james-bryan-smiths/


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi