Czym jest wolność? Czy jestem człowiekiem zniewolonym, czy wolnym? Jakie kryteria o tym decydują? Co i dlaczego próbuje odebrać mi tę wolność? To pytania, które przewijały mi się przez głowę, gdy sięgnęłam po książkę Wolność po Bożemu…
Gdy otrzymałam z Domu Wydawniczego Rafael propozycję zrecenzowania tej lektury i zobaczyłam nazwisko jej autora, zgodziłam się od razu. Lubię czytać różne wypowiedzi ks. Wojciecha Węgrzyniaka, choć czasami nie do końca się z nimi zgadzam. Ta książka mnie wciągnęła, wywołała falę myśli, uczuć, czasem różnych tęsknot. To lektura przy której poszerza się horyzont patrzenia…
Ks. Wojciech pracuje na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, jednak ten, kto spodziewa się akademickiego wykładu, nie zostanie zaspokojony. Styl autora jest lekki, wciągający, momentami bardzo potoczny. Używa prostego języka, choć nie jest to ani infantylna śmieszkowatość, ani spłycanie tematyki. Ta książka po postu płynie, tak jakbyśmy żywo dyskutowali z najbliższym przyjacielem.
Kapłan swoje rozważania zaczyna od tego czym jest prawdziwie i zdrowo rozumiana wolność. Opowiada dlaczego zależało mu na zatrzymaniu się właśnie nad tym tematem oraz z jakiego powodu jest on tak istotny.
Płynnie przechodzi do rozważań o tym co nas zniewala i robi to w sposób, który mnie osobiście zaskoczył – to głęboka analiza, która ma szansę wiele rzeczy w czytelniku nazwać i uporządkować. Autor proponuje czytelnikowi lekarstwa przywracające wolność, nie jest to jednak propozycja łatwa, dająca szybki (i krótkotrwały) efekt, ale zaproszenie do drogi – czasem trudnej i wyboistej. Ks. Węgrzyniak opisuje również zniewolenia współczesnego Kościoła oraz przedstawia czytelnikom trzy biblijne recepty na wolność.
Żeby wyjść na Rysy, trzeba swoje odcierpieć; żeby skończyć studia, trochę trzeba pocierpieć; żeby wytrwać w związku małżeńskim, to trzeba trochę pocierpieć, bo wiadomo, że pobieramy się z miłości, ale trwamy w małżeństwie z miłosierdzia. Bycie człowiekiem zawsze w jakimś stopniu czy momencie naszego życia wiąże się z krzyżem. Nieprzypadkowo nosimy krzyże na piersiach, wieszamy je w domach. One nam przypominają o tym, że może być ciężko, przypominają nam o tym, że krzyż jest ceną wolności. To, jacy jesteśmy słabi, to jest skutek grzechu pierworodnego. Musimy sobie uświadomić, że jeśli chcemy całe życie żyć w przyjemności, bez podejmowania żadnych trudów, to prędzej czy później skończy się to zniewoleniem. A każde zniewolenie jest źródłem cierpienia! Takie są paradoksy naszego życia. Str. 54
Zaskoczyła mnie ta książka. Z jednej strony czyta się ją bardzo lekko i szybko, z drugiej jest tak głęboka, szczera i mądra, że jakby ją tak na serio wdrożyć w życie, to byłoby to nie lada wyzwanie. Ks. Wojciech swoją szczerością rozbraja moje wewnętrzne opory, niechęć do nazywania czegoś wprost. Pobudza serce do walki o siebie i innych. Czytając te lekturę, ma się poczucie, że warto. Warto żyć świadomie, każdego dnia dążąc do większej wewnętrznej wolności. Czy odpowiem na to zaproszenie? Dostałam dobre narzędzie na start, reszta zależy już tylko ode mnie…
Dom Wydawniczy Rafael bardzo dziękuję za tę lekturę. Mieliście rację, nie ma zbyt wiele tak dobrych i mądrych lektur o ludzkiej wolności, wolności po Bożemu.
Tytuł Wolność po Bożemu
Autor ks. Wojciech Węgrzyniak
Dom Wydawniczy Rafael
https://rafael.pl/pl/p/Wolnosc-po-Bozemu-/1916
JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY:
- pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
- zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
- dołączysz do mnie na Instagramie
- zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com
- można wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę https://buycoffee.to/urbanska_blog


