Czuję, więc żyję. Przewodnik po trudnych emocjach to tytuł, który sam w sobie jest pewnego rodzaju opowieścią o tej publikacji. Gdy czytelnik pozwoli sobie na chwilę uważnej lektury i zatrzymania, być może poczuje to, przed czym ucieka od lat, sam nie rozumiejąc dlaczego. Przeczytałam w swoim życiu wiele książek łączących psychologię i wiarę. Mimo to mam poczucie, że ta jest w pewien sposób wyjątkowa.
Być może po prostu trafiła do mnie w czasie, gdy jej potrzebowałam. Idealna na zatrzymanie się, zobaczenie tego, co we mnie oraz nazwanie swoich uczuć. Poszukanie ich źródła i zaopiekowanie się nimi. Tak z pewnością było, bo ta lektura była dla mnie swoistą podróżą, w głąb własnego serca. Podróżą, którą odbyłam z zaufaniem, bo autorka – Małgorzata Rybak – bardzo przekonała mnie do siebie nie tylko otwartością, ale również ogromną wiedzą, życiowym doświadczeniem i takim rodzajem życiowej mądrości, który trudno ująć w proste słowa – ale tę mądrość czuć, już od pierwszych stron.
Autorka prowadzi nas krok po kroku, po meandrach ludzkiej psychiki. Mówi o tym jak świadomie przeżywać uczucia, również te trudne, których chcielibyśmy uniknąć. O nich samych opowiada tak, że zachęca by potraktować je z otwartością i szacunkiem. Daje konkretne myśli i wskazówki jak je regulować, a nie zagłuszać. Pokazuje jak style przywiązania wpływają na nasz sposób radzenia sobie z emocjami.
Niezwykle ważny i mocny był dla mnie rozdział dotyczący emocjonalnej pojemności oraz czarnych skrzynkach emocji, które zepchnęliśmy by przetrwać, a one nadal w nas są… Autorka bardzo mądrze pisze o znieczulaniu siebie, tym jak emocje wpływają na nasze ciało oraz zdrowie fizyczne. Pokazuje jak ważne jest współczucie, również dla samego siebie. W drugiej części książki skupia się na dziewięciu konkretnych emocjach i ich wpływie na naszą codzienność, tj. złości, lęku, smutkowi, bezradności, zazdrości, wstydowi, osamotnieniu, poczuciu winy i wstrętowi. Kończy swoje rozważania tematem zarażania się emocjami innych.
Małgorzata Rybak daje czytelnikowi do rąk bardzo dobrze ułożoną i wnikliwie opisaną wiedzę psychologiczną, podaną w bardzo przystępnej formie. Jednak autorka nie tylko na tym się skupia. Ta lektura uczy, ale pozwala również doświadczyć. Dotyka ukrytych zakamarków serca, z dużą empatią i wrażliwością. Pokazuje możliwe drogi wsparcia i radzenia sobie tak, by nie wegetować, ale prawdziwie żyć. By to „radzenie” nie było walką do krwi, ale otuleniem, głębokim oddechem, by było po prostu życiodajne. W to wszystko zaprasza również Jezusa – choć z dużą wolnością i szacunkiem do wiary czytelników.
Gdy jako dorośli przeżywamy trudności z powodu lęku, musimy wrócić do tego, czego potrzebują dzieci, by przestać się bać. I stawać się dla siebie samych ciepłymi, łagodnymi nauczycielami. Str. 180
Bardzo polecam tę lekturę wszystkim tym, którzy potrzebują głębiej zrozumieć samych siebie. Dla mnie była momentami trudna, ale nie przytłaczająca. Żadna książka nie uzdrowi naszych relacji, czy poranionych sfer, bo to nie wiedza uzdrawia. Ta lektura ma jednak szansę otworzyć to, co zamknięte i poranione. W delikatności, zaufaniu, otuleniu. Warto po nią sięgnąć i dać sobie przestrzeń na to by czuć. Czuję, więc żyję – uważam, że ten tytuł idealnie pasuje do głębi lektury… Zachęcam, by do niej sięgnąć.
Tytuł Czuję, więc żyję. Przewodnik po trudnych emocjach
Autorka Małgorzata Rybak
Wydawnictwo PROMIC
https://wydawnictwo.pl/pl/p/Czuje%2C-wiec-zyje.-Przewodnik-po-trudnych-emocjach/5552
JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY:
- pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
- zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
- dołączysz do mnie na Instagramie
- zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com
- można wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę https://buycoffee.to/urbanska_blog

