Świat ludzi bezdomnych nie jest mi obcy. Mój tata przez wiele lat poszukiwał swojego starszego brata. Gdy dowiedział się, że wujek żyje, że przebywa w ośrodku dla bezdomnych, od razu tam pojechaliśmy. Niezwykłe było to spotkanie braci po wielu latach rozłąki. Niezwykła była dla mnie też ich relacja później. Tak bliska, a tak inna. Wujek często odwiedzał moich rodziców, spędzał z nami święta, stał się częścią naszej codzienności, a jednocześnie – nigdy nie wyszedł z bezdomności. To był jego wybór. Nie umierał jednak samotnie, wiedział, że ma obok ludzi, którzy szukali go przez lata…
Małgorzata Kotwica stworzyła niezwykłą opowieść. W Perłach Boga to nie autorka pokazuje świat, ale oddaje głos ludziom bezdomnym. Gdy czytałam opowieści o ich życiu, pomyślałam, że w zasadzie każdy z nas mógłby znaleźć się na miejscu jej rozmówców. Pewnym wstrząsem były dla mnie opowieści ludzi, którzy są kilka lat młodsi ode mnie. To mogłam być ja. To mogła być również moja historia.
Poczucie klęski, wstydu, odrzucenia, bycia oszukanym przez tych, którym się ufało. Bezradność, pustka, zagubienie. Te uczucia przenikają przez zebrane przez autorkę opowieści. To żywe i mocne historie, które pokazują, że zarówno cios, jak i pomoc może nadejść z najmniej spodziewanej strony.
To, co mnie poruszało w tych opowieściach to ich prostota i szczerość. Nikt nie udaje, nie koloryzuje. Wielu bohaterów tej publikacji otwarcie mówi o tym, że nie jest obecnie w stanie np. zrezygnować z alkoholu, więc wybiera zimny pustostan zamiast schroniska. Wielu też pokazuje jak bardzo walczą o swój lepszy byt i jak w tej walce czują się często na przegranej pozycji – wpływów, znajomości, swojej życiowej nieporadności.
Z drugiej strony poznajemy w tych opowieściach kilku aniołów. Tych, którzy nie odwracają głowy, ale szukają ludzi w kryzysie. Nie po to, by ich oceniać, ale by im pomóc. Z szacunkiem, empatią, na tyle na ile dany człowiek chce i potrafi tę pomoc przyjąć.
Polecam tę lekturę. Ona uwrażliwia. Być może dotknie czułych strun, sumienia, zmieni w jakiś sposób spojrzenie na osoby śpiące na ulicy. We mnie niewiele zmieniły, zmienił to już przed laty mój wujek. Czytając jednak te historie widziałam w nich wujka Bogusia i jego opowieści. Tak, to jest dobra, uwrażliwiająca lektura. Choćby dlatego warto po nią sięgnąć…
Dziękuję Wydawnictwu UNITAS za tę lekturę, za oddanie głosy tym, od których często odwracamy głowę z obrzydzeniem.
Tytuł Perły Boga
Autorka Małgorzata Kotwica
Wydawnictwo UNITAS
https://www.wydawnictwo-unitas.pl/perly-boga.html
JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY:
- pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
- zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
- dołączysz do mnie na Instagramie
- zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com
- można wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę https://buycoffee.to/urbanska_blog

