Ranczo przemiany

Od kiedy pamiętam marzyłam o tym, by znaleźć się na amerykańskim ranczo, poczuć jego klimat, pożyć w małym amerykańskim miasteczku. Takie prawdziwe życie – z końmi, na farmie, w społeczności, która się zna i wspiera. Moje marzenie się spełniło! Dzięki książce „Z powrotem w siodle” miałam szansę trafić tam, gdzie tak bardzo pragnęłam.

Książka jak książka – można powiedzieć. Ta jednak napisana jest w taki sposób, iż miałam wrażenie, że jestem uczestniczką wydarzeń, że żyję na tej farmie razem z innymi. Opisy autorki sprawiały, że czułam się tak, jakbym tam była – czułam zapach, smak, dotyk.

Ruth Logan Herne, autorka tej powieści, mieszka wraz z mężem na farmie w północnej części stanu Nowy Jork. Czyż to nie tłumaczy fenomenu prawdziwości jej opowieści? Ruth jest autorką ponad 50 książek. „Z powrotem w siodle” to pierwsza część serii – jestem bardzo ciekawa następnych!

Powieść rozgrywa się głównie na ranczo rodziny Staffordów. Bohaterowie wracają jednak do swoich wspomnień, które rozgrywają się w szumie i bólu wielkich miast – bo to właśnie ból i zagubienie zostawili za sobą przed przybyciem na rozległe tereny Double S w stanie Waszyngton.

Pojawia się kilkoro bohaterów – Colt Stafford, wracający jako marnotrawny syn. Bohater pełen bólu i pretensji. Przechodzi na ranczo największą przemianę. Miałam przy tym wrażenie, że jest na te zmiany otwarty najbardziej z całej swej rodziny. Poznajemy również jego ojca, dwóch braci i siostrzenice. Niespodziewanie w jego życie wkrada się też gospodyni ojca – Angelinie Morales, a z czasem także jej syn i matka.

Colt wychowywał się na terenie rancza, po wyjeździe z rodzinnego domu nie utrzymywał jednak dobrego kontaktu z rodziną i znajomymi. To wszystko ma się jednak zmienić…

Wiele splotów wydarzeń – zabójstwo w odwecie, pożar kościoła, choroba ojca, dzieci wyciągnięte z ognia, upadek z konia, przedawkowanie narkotyków… To i wiele innych. Wszystko opisane tak, że czytelnik wie co się dzieje i o kim mowa. Jednocześnie pojawia się wybaczenie, miłość, wiara. Książka wciąga, inspiruje. Daje nadzieję w to, że nigdy nie jest za późno na powrót do domu – by uleczyć serce, relacje, wrócić do Boga.

Autorka stworzyła niezwykłe kreacje – bohaterowie barwni, każdy inny, każdy ze swoją historią życia. Poznając ich, wchodzimy do dużej rodziny z jeszcze większymi problemami. Mistrzowskie patrzenie w głąb ludzkiego serca przez pisarkę, wprowadza czytelnika w niezwykły świat wewnętrzny, z którego nie chce się wychodzić.

Książkę zdecydowanie polecam – osobom wierzącym oraz tym, którym do Boga daleko. Bohaterowie są szczerzy w swoich odczuciach, więc nie miałam wrażenia, iż autorka próbuje narzucić czytelnikowi jakiś punkt widzenia czy światopogląd.

Powieść, którą czyta się bardzo dobrze i szybko – polecam na długie wieczory!

Dziękuję Wydawnictwu Dreams za egzemplarz recenzencki!

Tytuł: „Z powrotem w siodle”
Autor:
Ruth Logan Herne
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 352
Cena: 37 zł

Link do książki na stronie Wydawcy TUTAJ

 

Chcesz wiedzieć o nowych wpisach na bieżąco? Zapraszam na mój funpage
Biegnąc pod wiatr

Informacje o Magdalena Urbańska

Kobieta, żona, matka, przyjaciółka. Pozytywnie nastawiona do świata. Spędzam czas na dbaniu o siebie i innych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Ranczo przemiany

  1. Misskejtes pisze:

    Świetna recenzja 🙂

  2. Paula pisze:

    Uwielbiam czytać, ale nie jestem pewna, czy to jest w moim stylu 😉 Natomiast recenzję napisałaś na prawdę dobrze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *