Przetrwać kwarantannę?

Kwarantanna spadła jak grom z jasnego nieba. Choć dla mnie uczucie zamknięcia z dziećmi w czterech ścianach nie jest niczym nowym (w tym roku były już dwa antybiotyki, szpital, więc co to dla rodzica za nowość, nieprawdaż?). A jednak.

Zmieniło się wiele, choćby dlatego, że nie mogę poprosić o pomoc starszej sąsiadki i wyjść do sklepu i odcięło mi skutecznie Eucharystię, która jest dla mnie jak tlen. Co więc teraz?

Mogę tak jak wczoraj. Z żalu po odwołanym spotkaniu z przyjaciółką (miałyśmy świętować jej i moje urodziny…) większość dnia spędziłam bezsensownie przeglądając Facebooka i Instagrama, zapychając się słodyczami.

Jest we mnie pustka. Mam w domu dzieci, męża pracującego zdalnie. Mam też masę myśli, którymi nie podzielę się z przyjaciółką przy kawie. Mam też jednak możliwości, których tak łatwo teraz nie dostrzec. I o tym właśnie będzie ten wpis, zapraszam!

 

1. Czas kwarantanny zakłada całkowite odcięcie od ludzi. Choć to dla mnie ogromnie trudne, stosuję się do wytycznych i siedzę w domu. Na szczęście zostaje telefon, choć warto korzystać z niego roztropnie (czego ja jeszcze nie potrafię…). Stawiam na kontakt przez SMSy i widzę jak wiele dają mi choć chwile rozmowy ze znajomymi, przyjaciółmi.

Kwarantanna daje przestrzeń by poznać się i rozmawiać na inny sposób nich dotychczas.

Pamiętajmy też o tych, którzy siedzą w domu zupełnie sami. Ten czas jest dla nich dotkliwy z podwójną siłą.

2. Wysypiaj się i spaceruj! To bardzo ważne by twój mózg był dotleniony. Wybieraj miejsca jak najbardziej ustronne. Dla mnie wczorajszy spacer był bardzo dużym wytchnieniem.
Zadbaj o swoją kondycję, szczególnie jeśli na co dzień musisz dbać o innych (np. dzieci, rodziców, dziadków).

3. Słuchaj dobrej i wartościowej muzyki, ona podobno łagodzi obyczaje.
Rok temu Wielki Post przeżywałam w szpitalu z dzieckiem, w tym spędzam go inaczej, choć wróciłam do muzyki, która wtedy mnie uratowała. Polecam słuchać tego, co karmi, a nie dołuje – przyglądaj się sobie uważnie.

 

 

4. Poszukaj dobrej lektury dla siebie. Niekoniecznie takiej, która ma wprowadzić cię w coś, czego nie znasz. Może wręcz przeciwnie – niech karmi, ale nie przygniata i nie stawia miliona nowych wyzwań.
Na rynku wydawniczym jest masa wartościowych lektur, które karmią ducha. Bardzo polecam, znajdź sobie jedną, może dwie (bo co za dużo – to niezdrowo) i zamów je póki pracują księgarnie wysyłkowe (niestety nie wszystkie, więc zwróć na to uwagę przy zamówieniu).

5. Znajdź przestrzeń na modlitwę. Wiem, że z dziećmi 24h/dobę nie jest łatwo. Wiem, że hałas, rozproszenia, zamknięty kościół – to jednak nie oznacza niemożliwości modlitwy. Wręcz przeciwnie!
Mnogość nabożeństw on-line daje wielką przestrzeń. Ja przekonałam się o tym bardzo namacalnie w weekend, gdy modliłam się retransmisją drogi krzyżowej (Jacku dziękuję raz jeszcze!).Msza transmitowana w niedzielę z Łodzi była dla nas wyjątkowym rodzinnym spotkaniem (a przy okazji dzieci poznały o.Remiego :)). Nie było tak jakby było w kościele, z Komunią do ust. Było inaczej. Nie było gorzej.

Taki apel (jak na zdjęciu) na dziś i pewnie na najbliższe tygodnie. Ja jestem silna i zdrowa, ale moi bliscy…

Opublikowany przez Magdalena Urbańska Blog Niedziela, 15 marca 2020

6. Czas modlitwy jest bezcenny. Kiedyś kapłan w mojej parafii podczas kazania zaproponował by położyć Pismo Święte na wierzchu, tam gdzie często przechodzimy/siadamy. Moje wylądowało otwarte na parapecie w kuchni. Nagle okazało się, że w ciągu dnia zaglądam do niego kilkanaście razy! W przelocie, rzucało się w oczy. Zajrzenie do niego zajmowało kilka sekund, ale karmiło cały dzień!

Dla tych, którzy bardzo chcieliby czegoś więcej zachęcam do sięgnięcia czytań z danego dnia (np. tutaj), a dla tych, którzy chcieliby tym słowem bardziej się pomodlić polecam to.

7. Nauczona siedzeniem przez wiele dni z rzędu z chorymi dziećmi w domu, postawiłam kiedyś na zeszyty formacyjne. Teraz korzystam z „Notesu duchowego” od Maluczko. Do końca zeszłego roku korzystałam z programów formacyjnych dla kobiet od uBOGAcONej.

Cokolwiek wybierzesz dla siebie – może to być narzędzie, które da ci pewne wytyczne, stałość, nada kierunek, może zmobilizuje do tego by codziennie usiąść na chwilę i spotkać się z Bogiem i z samym sobą.

Dla mnie te Notesy mają też dodatkowy aspekt – zmuszają do nazywania swoich uczuć, stanów, myśli. Prowadzą do refleksji. To sprawia, że bardziej widzę i rozumiem siebie.

Mąż zajął się dziećmi, ja… No właśnie. Jest już drugi Notes od Maluczko – dla zainteresowanych info w komentarzu. Ja korzystam jeszcze z Ewangelii Marka.

Opublikowany przez Magdalena Urbańska Blog Czwartek, 27 lutego 2020

8. Otaczaj się rzeczami, które sprawiają, że czujesz się lepiej. Kwiaty na stole sprawiają, że kuchnia wygląda zupełnie inaczej. Ja nie mam kwiatów (bo mam dzieci!), nie zapalam też zapachowych świeczek, bo moje dzieci za bardzo ciągną do ognia. Jednak jeśli masz do tego przestrzeń – zadbaj o to.

Postawiłam obok ekspresu do kawy plakat z moją ukochaną modlitwą św. Ignacego i ikonę Maryi, którą dostałam kiedyś od kapłana, który był moim spowiednikiem. Dzięki tej prostej rzeczy zatrzymuję się na tym, że Bóg nie jest tam gdzieś na chmurce. On jest w moim domu, siedzi na kwarantannie razem ze mną!

 

9. Moja rada – potraktuj okres kwarantanny jako czas strapienia. Nie podejmuj teraz ważnych decyzji, które mogą poczekać na później.

Jeśli potrzebujesz spowiedzi, a twój kościół jest zamknięty, zadzwoń do kancelarii parafialnej/na plebanię i zapytaj o możliwość spowiedzi. Wiem, że to trudne, być może to będzie pierwszy raz w twoim życiu, gdy zadzwonisz do księdza zamiast iść do kolejki w konfesjonale, zupełnie anonimowo. Nie bój się, warto!

Praktykuj wdzięczność – zapisuj codziennie rzeczy, za które możesz dziś podziękować. Gdy złapie cię marazm, dół i zniechęcenie – przeczytaj swoje notatki.

Pij ulubioną kawę, zdrowo się odżywiaj. Ubierz się ładnie, dla siebie. Piżama noszona cały dzień energii ci nie doda.

10. Spisuj swoje lęki, myśli, to co się w tobie dzieje. Jeśli jesteś w stanie – opowiedz o tym komuś, komu ufasz. Jeśli nie potrafisz, daj notatki swojemu mężowi/swojej żonie by je przeczytał. To niesamowita szansa by pogłębić waszą relację!

Wejdź na inny wymiar modlitwy, napisz szczery list do Boga. Nie bój się nazywać niczego wprost. Jeśli masz żal, nazywaj go. Być może zrodzi się z tego głęboka modlitwa prosto z twojego serca.

Wczoraj z wielkim bólem podjęłam decyzję, że do końca kwarantanny nie pójdę do kościoła.Ci, którzy znają mnie bliżej,…

Opublikowany przez Magdalena Urbańska Blog Sobota, 14 marca 2020

 


Lokowanie produktu w gratisie 🙂
1. „Notesy duchowe” https://www.pallottinum.pl/index.php?p=1068&fbclid=IwAR3PSnsXte4OPmOy7ypxXwOKWZy37W8-g_JzZ8MT3N0G1tPSKXX6womZhGc

2. Programy formacyjne dla kobiet od uBOGAcONej (nadal wykorzystuje z nich naklejki) https://sklep.ubogacona.pl/

3. Plakaty (nie tylko z modlitwą św.Ignacego) https://fidodesign.pl/kategoria/plakaty

Comments

    1. Post
      Author
  1. Antoni Matuszkiewicz

    Podziwiam… Uderza mnie prostota i konsekwencja, czynienie tego, co dobre tak „na całego”. Spoistość w tym całym rozgardiaszu życia, jakie jest Pani udziałem. Łaska, po prostu…

    Ale słodyczy proszę nie jeść, są najlepszą pożywką atakujących nas pleśni etc.

    1. Post
      Author
      Magdalena Urbańska

      Dziękuję Panu bardzo za ciepłe słowa! Co do słodyczy – walczę. Narazie przegrywam z kretesem 😉 Pozdrawiam ciepło!

  2. Krystian

    Szczerze powiedziaszy, juz zaczynaja mnie meczyc tego typu artykuly. Dla osob aktywnych zawodowo (home office) to moim zdaniem zadna zmiana.
    Czy spede 8 godzin w pracy, czy w domu przed komputerem to dla mnie nie ma wiekszego znaczenia.
    Dla osob przelekle chorych, samotnych owszem, jest trudniej.
    Powinnismy bardziej o nie dbac a nie wypisywac takich oczywistosci.

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.