„Sztuka mediacji” Ken Sande

Czy doświadczyłeś takiej sytuacji, gdzie wepchnięto cię w rolę mediatora? Mnie zdarzyło się to niejednokrotnie.

Pojawiał się czasem obok mnie konflikt i obie jego strony liczyły na moją opinię, wsparcie, czasem żądając bym opowiedziała się po którejś ze stron. Temat mediacji pojawił się też na moich studiach podyplomowych z poradnictwa rodzinnego. Nigdy jednak nie myślałam o tym, jak na mediacje patrzy Bóg. Dzięki książce Sztuka mediacji miałam taką możliwość.

Muszę przyznać, że gdy wzięłam tę książkę do ręki, poraziło mnie. Tyle treści? Taka czcionka, tyle tekstu! – ileż można pisać o mediacjach?! Ken Sande pokazał mi jednak, że można. W dodatku zrobił to w taki sposób, że czyta się lekko, szybko – choć wewnętrznie „trawi” długo.

Nie będę opisywać wszystkiego co znajduje się w publikacji. Na stronie Oficyny dostępny jest spis treści oraz fragment tekstu (TUTAJ), można z tego kawałka „poczuć” klimat książki.

Wiem jak wygląda dobra mediacja, uczyłam się jej z dużą pasją i zaangażowaniem już na studiach. Ciekawe więc było dla mnie spojrzenie biblijne, a odsyłaczy do Pisma Świętego w tekście jest bardzo wiele.

To, co mnie dotknęło do żywego to określenie roli Kościoła w rozwiązywaniu konfliktów. Myśląc Kościół widzę hierarchię, katolickich kapłanów. Autor pisze z perspektywy protestanckiej, ale sens i przesłanie jest niezmienne – jaką rolę w rozwiązaniu konfliktu widzę w sobie? Wszak Kościół to też ja, tak samo jak ci, o których być może pomyślałam w pierwszej kolejności.

Ewangelia otwiera drzwi całkiem innemu nastawieniu do rozmów z ludźmi na temat ich roli w konflikcie. Pamiętając o Bożym miłosierdziu względem nas, możemy podchodzić do innych osób w duchu miłości, a nie osądzenia. Str. 144

Ken Sande zachęca nie tylko do tego by szukać wokół siebie posłańców pokoju, ale i by samemu się nim stać. Daje wiele praktycznych wskazówek, odwołuje się do autentycznych, często skrajnych sytuacji ludzi, których spotkał na swojej drodze. Wszystko to nadaje większego autentyzmu, kolorytu, ale i sensu temu co mówi. Ja mu uwierzyłam, wzbudził we mnie pragnienie bycia autentyczną, mądrą, otwartą. W książce pokazuje również jak do tego dążyć i są to wskazówki bardzo celne i mądre.

Nierozstrzygnięty konflikt może nas prowadzić do rozmaitych „lochów” i narażać na kary, jakich nie bierzemy pod uwagę. Nie tylko ograbi nas z czasu, majątku czy pieniędzy, ale na dłuższą metę może zniszczyć więzi i narazić na szwank nasze dobre imię. Możemy też sami uwięzić się w lochu użalania się nad sobą, goryczy i rozżalenia. Str. 91

Do publikacji dołączony jest opis alternatywnych sposobów rozwiązywania konfliktów. Autor opisał proces negocjacji, mediacji, arbitrażu, drogi sądowej (której jest przeciwny) i chrześcijańskiego poradnictwa pojednawczego. Opisał również zasady wynagradzania szkód.

Mimo tego, że dzieli mnie z autorem denominacja, bardzo utożsamiałam się z tym co i jak mówi. Gdybym w praktyce potrafiła zastosować wszystkie jego wskazówki, byłabym mediatorem idealnym. Dojrzałym, wolnym od oceny, pokornym, potrafiącym przyznać się do własnej winy/zaniedbania.

Osobiście bardzo mocno dotknął mnie jeden z pierwszych rozdziałów o trzech wymiarach pokoju. Pokazał mi dobitnie, że inni wiedząc o tym, że jestem osobą wierzącą, mogą patrzeć na mnie i oczekiwać, że jestem człowiekiem, od którego pokój z Bogiem, samym sobą i innymi wręcz emanuje. Trudne zadanie!

Polecam tę lekturę każdej osobie, której Boże metody rozwiązywania konfliktów nie są obojętne. Ta publikacja to ogromna dawka wiedzy teoretycznej, połączonej z doświadczeniem i lekkim piórem autora. Czegoż pragnąć więcej? Chyba tylko otwartego umysłu i serca by móc wdrożyć w życie to, co proponuje autor!

Dziękuję Oficynie Wydawniczej VOCATIO za inspirującą lekturę!

Tytuł Sztuka mediacji. Boże metody rozwiązywania konfliktów
Autor Ken Sande
Liczba stron 312
Oficyna Wydawnicza VOCATIO
https://vocatio.com.pl/pl/p/Sztuka-mediacji/1239

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.