„Cieśla. Święty Józef – opiekun rodzin” Olivier Le Gendre

Z opowieściami o świętych jest trochę tak, że albo są opisane nudno, albo są mocno przerysowane i wciągające. Trudno znaleźć publikacje, które wiernie trzymają się rzeczywistości i historii, a z drugiej pochłania się je strona za stroną jak najlepszą powieść!

Ta książka leży gdzieś pośrodku… Nie wiemy zbyt wiele o świętym Józefie, więc w jakiś sposób oparta jest na domysłach i patrzeniu autora. Z drugiej jednak wiernie trzyma się Ewangelii. Wciąga jednak niesamowicie i trudno się od niej oderwać!

Przyznaję, że wiele razy podczas lektury otwierałam oczy z zachwytem, patrząc jak autor bawi się słowem.

Mówi proste rzeczy, ale w sposób, który sprawia, że wchodzi się jakby w sferę głębokiego spojrzenia i przeżywania. Dotyka jakiegoś trudno uchwytnego sacrum, a czytelnik jakby wskakuje samoistnie na taki poziom przeżywania, jaki Olivier Le Gendre proponuje i przychodzi to z ogromną łatwością. Jak autor tego dokonał? Nie wiem…

Bywają w życiu cieśli noce jaśniejsze od dni. Bywają wędrówki, które zdają się być ucieczką, a w rzeczywistości są zdobywaniem. Bywają drogi, które choć wiją się wśród wzgórz, są drogami zupełnie prostymi. Są tacy cieśle, którzy nawet nie dotknąwszy kobiety, stają się najprawdziwszymi ojcami na świecie.
Str. 77

Poznajemy Józefa jako młodego chłopaka, co mnie osobiście bardzo urzekło. Oczami wyobraźni widziałam to, o czym czytałam – jak Maryja i Józef siedzą wieczorami na ławeczce przed domem i rozmawiają. Olivier Le Gendre opisuje ich miłość z wielką subtelnością, głębią, ale jej nie odziera z czysto ludzkich uczuć, których doświadcza każdy zwykły człowiek.

Niezwykle mocno dotykały mnie opisy scen, gdy Józef kołysze małego Jezusa w ramionach, czy te gdy czuwa nad Nim, gdy śpi. Opisy tego, jak niesie Go w swoich rękach w drodze do Egiptu są niby takie zwyczajne, ale jednocześnie tak głęboko przeszywające serce, że wzruszają i pokazują Józefa jako ojca cichej obecności.

Czy można lepiej pokazać tego świętego? Nie wiem. Na pewno można inaczej, jednak ta książka bardzo mnie przekonała. Opowiedziała o człowieku, pokazując jego serce, wchodząc w jego myśli. Pokazała zwyczajnego mężczyznę, który mimo swej ważnej roli w dziejach świata nie mówi wiele, stoi w cieniu i robi to, co do niego należy. Zawsze w cieniu, milczący, ale ze spojrzeniem, w którym odbija się obraz kochającego Boga…

Cieśla ma spojrzenie człowieka, który widzi, rozumie i przyjmuje, spojrzenie, które nie musi okazywać zrozumienia przy użyciu krępującego nacisku, łatwe do wytrzymania. Bywają spojrzenia, pod którymi uginają się ci, na których są one skierowane. Spojrzenie cieśli umożliwia wzrastanie temu, kto spotyka się z jego ciepłem i zadziwiającą łagodnością.
Str. 102

Ta książka wycisza. Sprawia, że stajemy się uczestnikami wydarzeń. Uciekamy do Egiptu, wpatrujemy się w oczy Jezusa razem z Józefem. Ta opowieść dotyka takich zakamarków serca, o których istnieniu nawet nie wiemy. Dlatego warto po nią sięgnąć, nie tylko w Roku świętego Józefa, ale zawsze, gdy potrzebujemy doświadczenia normalnej, choć Świętej Rodziny. Polecam!

Tytuł Cieśla. Święty Józef – opiekun rodzin
Autor Olivier Le Gendre
Liczba stron 128
Wydawnictwo PROMIC

https://wydawnictwo.pl/pl/p/Ciesla.-Swiety-Jozef-opiekun-rodzin/5032


Zapraszam
urbanska.madzia@gmail.com
Facebook
Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi