„Uwolnij głowę. Jak pozbyć się toksycznych myśli i przestać się martwić”

Od czasu do czasu czytam poradniki, choć z założenia patrzę na nie ze sporym dystansem. Są jednak tacy autorzy, których zwyczajnie lubię i Jennie Allen zdecydowanie do nich należy…

Tytuł tej książki mnie nie porwał, przyznaję… Zanim po nią sięgnęłam, dokładnie przeczytałam opis. Moje obawy zmniejszyły się, gdy skojarzyłam autorkę. Całkowicie zniknęły podczas lektury.

To, co mnie niezwykle urzeka w książkach Jennie Allen to to, że opowiada o sobie – swoim doświadczeniu, przeżyciach. Wplata w to zwinnym ruchem trudne prawdy duchowe, oparte na Piśmie Świętym. Całość stanowi bardzo strawny i wciągający efekt, tak że nie mogłam oderwać się od lektury.

Wiele miesięcy duchowej ciemności – jej przyczyny, objawy, wpływ na codzienność. To przewija się nieustannie w opowieściach biblistki. Przewija się to dobre określenie, bo trzonem książki jest doświadczenie destrukcji myślenia, które ściąga w dół, w nicość, przepaść i niemoc.

To ważne, bo jak już widziałyśmy, nasze myśli determinują nasze przekonania, które determinują nasze czyny, które kształtują nasze przyzwyczajenia, które budują nasze życie. Jak myślimy, tak żyjemy. Str. 267

Autorka pokazuje jak wygląda jej życie i do jak wielkiej pustki wewnętrznej musiała dojść, by powiedzieć o niej głośno, prosić o pomoc i wsparcie. Daje przykład wiary i otwartości, opartej na codziennej walce – o siebie, swoje myśli, zaufanie. Nie mówi, że coś wydarzy się samo. Zachęca do odkrycia tego, w jaki sposób patrzy na mnie Bóg – co w ostateczności wpływa na to jak ja patrzę na siebie.

Biblistka daje dużo praktycznych, mądrych rad. Pokazuje początek drogi, nadaje pewien rytm w odkrywaniu trudnych obszarów w sobie samym i pokazuje, że zawsze jest droga wyjścia…

Proś tak długo, aż proszenie przestanie sprawiać, że kulisz się w sobie. Dobra rada może pewnego dnia uratować ci życie. Powtórzę jeszcze raz: Proś tak długo, aż proszenie przestanie sprawiać, że kulisz się w sobie. Str. 126

Autorka jest biblistką, więc to co pisze jest mocno osadzone w Piśmie Świętym. Jako żona pastora, matka czwórki dzieci ma bardzo szerokie spektrum doświadczeń, którymi dzieli się bardzo otwarcie, ale z drugiej strony dostrzegam w niej też dużą wiedzę i mądrość z zakresu działania ludzkiej psychiki, emocjonalności. Przeplata to wszystko, pokazując jak życie duchowe wpływa na sposób myślenia, a co za tym idzie – na codzienność. Bardzo trafnie nazywa procesy, których często w sobie nie zauważamy – zagłuszając się troskami, bodźcami, fałszywymi przekonaniami.

Jennie Allen w jakiś sposób zdejmuje maskę, odsłania twarz i z otwartością mówi: często jest ze mną źle. Widzę to i to. Biblia mówi o tym to i to. Mogę dziś zrobić tak, by było inaczej.

Dla mnie nic więcej nie trzeba…

Jeśli próbujemy unikać grzechu, przypominając sobie każdego dnia, by nie kłamać lub nie oszukiwać, lub nie nalewać sobie trzeciej lampki wina, lub nie chować torby z zakupami przed mężem, lub nie fałszować zestawienia wydatków w pracy, lub nie brać dokładki sernika, gdy wszyscy poszli już spać, zgadnij, na czym będziemy się skupiać? O wiele lepiej jest skupiać się na tym, co pociągnie nas do przodu, niż na tym, co nas nie cofnie. Str. 238

Dla kogo jest ta książka? Myślę, że w jakiś sposób odnaleźć może się w niej każdy, bo jest żywym świadectwem autorki – czyli tym, co przemawia najbardziej. Katolików, którzy boją się czytać autorów związanych z Kościołami protestanckimi uspokajam – nie ma tu nic, co byłoby niezgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego. Z drugiej jednak strony sama dopisałabym tu rozdział dotyczący sakramentów, ale to moje subiektywne, katolickie spojrzenie na sposób przeżywania i patrzenia. Inspiruje, pobudza i daje nadzieję – dlatego uważam, że warto i bardzo polecam!

Dziękuję Wydawnictwu esprit za egzemplarz recenzencki!

Tytuł Uwolnij głowę. Jak pozbyć się toksycznych myśli i przestać się martwić
Autor Jennie Allen
Liczba stron 296
Wydawnictwo esprit https://www.esprit.com.pl/788/Uwolnij-glowe.html


Zapraszam
urbanska.madzia@gmail.com
Facebook
Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi