„Zwyczajne święte kobiety”

Gdy myślimy o świętości możemy ograniczyć się do wyobrażeń słodkich, grubaśnych aniołków w aureolach. Możemy też widzieć średniowiecznych mnichów, albo jakiegoś heroicznego bohatera naszych czasów. Możemy widzieć groby naszych bliskich, wszak przed nami listopad…

Książka Małgorzaty Król daje jednak jeszcze jedną szansę. Pokazuje kobiety – zwyczajne choć wyjątkowe, bohaterki naszych czasów. Czytając ich biografie miałam wrażenie, że  siedzę przy kubku gorącej herbaty i słucham opowieści z ust ich samych. Historii życia, walki, cierpienia i świętości. Zwyczajnej w swej wyjątkowości.

Poznałam dziesięć kobiet, cztery z nich zostały wyniesione na ołtarze, w przypadku pozostałych toczą się procesy beatyfikacyjne. Wszystkie żyły niby zwyczajnie, często w codzienności przepełnionej wojną, śmiercią, znieczulicą.

Karolina Kózkówna, która oddała swoje życie broniąc się przed gwałtem.
Marianna Biernacka, kobieta, która może być wzorem dla niejednej teściowej.
Stanisława Leszczyńska, położna w Auschwitz, która w skrajnych warunkach opiekowała się kobietami w sposób niezwykły.
Cecylia Grabosch, która była  wierna przysiędze małżeńskiej wbrew wszystkiemu.
Natalia Tulasiewicz, humanistka i niezwykła misjonarka.
Hanna Chrzanowska, która przywracała godność każdego zaniedbanego człowieka, którego spotkała na swojej drodze.
Wiktoria Ulma, bohaterka czasów wojny. Pomagała innym narażając siebie i swoją rodzinę – ukrywając Żydów w swoim domu.
Anna Jenke, niezwykła nauczycielka, która za swoje życiowe powołanie obrała pomaganie innym.
Jadwiga Zamoyska, która potrafiła pozycję męża zmienić w ogrom dobra.
Janina Woynarowska, która oddała się w służbie chorym.

Każda z tych polek jest inna, choć łączyła je niezwykła miłość do Boga i bliskość z Kościołem. Wszystkie były gotowe oddać życie za drugiego człowieka. Nie bez wad, wątpliwości, rozterek. Jednak to właśnie te wady i wątpliwości pokazują, że tymi kobietami tak naprawdę może być każdy z nas…

One były silne siłą Boga. Pełne ufności pomimo wojny, bólu, cierpienia. One zwyczajnie trwały w takiej sytuacji, w jakiej postawiło je życie.

Czy nie na tym polega świętość? By żyć blisko Niego – bez względu na wszystko? Polecam tę lekturę, bardzo inspiruje i dodaje nadziei, pomimo bólu jakim jest momentami przepełniona. Ten ból nie jest jednak bez sensu – zawsze prowadzi do Boga i drugiego człowieka. Idealna lektura – nie tylko na listopad…

Tytuł Zwyczajne święte kobiety
Autor Małgorzata Król
Liczba stron 240
Edycja Świętego Pawła
https://edycja.pl/ksiazki/biografie/inne-2770/zwyczajne-swiete-kobiety-1320010632.html


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ, TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi