Spotkałyśmy Pana. Jego słowo w nas żyje

Kiedyś usłyszałam zdanie, które poruszyło mnie głęboko: słowa uczą, ale to przykłady pociągają. Czasem w dyskusji na różne argumenty, kiedy słów brak, a bardzo mocno wierzymy w to o czym mowa, zostaje już tylko osobiste świadectwo. Opis zdarzeń, sytuacji, drogi ratunku. W życiu duchowym widzę to jeszcze mocniej. Mnie dyskusje na argumenty są zbędne – poznaję oficjalne nauczanie Kościoła i na nim się opieram. Jednak to, co dotyka najmocniej i najgłębiej, to czyjeś świadectwo życia.

Adela Lemańska zebrała wokół siebie grono kobiet, katoliczek.

25 osób, które opowiedziały na kartach książki o swoich bardzo osobistych, intymnych spotkaniach z Bogiem. Spotkaniach, które jednoznacznie pokazują – jak mówi tytuł publikacji – że spotkały Pana, a Jego słowo w nich żyje.

Ta pozycja jest bardzo prosta, a jednocześnie niezwykła. Dwanaście rozdziałów, jakby tematów czy myśli przewodnich. W każdym z nich kobiety i ich niesamowite historie. Niesamowite nie dlatego, że niespotykane, ale dlatego, że autorki dostrzegły w nich działanie Boga – mocno, namacalnie, bezdyskusyjnie. Każda z tych opowieści zaczyna się cytatem z Biblii, później opowieścią bohaterki, a kończy pytaniami do refleksji.

Czy każde z tych świadectw mnie poruszyło? Nie. Myślę, że większość była jak utulenie, uśmiech. Te, które dotknęły mnie bardzo mocno, mogę policzyć na palcach jednej ręki. Jednak to, jak głęboko na mnie wpłynęły wiem tylko ja i Pan Bóg, który pokazał mi się po raz kolejny, tym razem w odbiciu czyjegoś doświadczenia.

Marta Łysek, której słowa o pocieszeniu wysłuchaniem wywołały we mnie morze łez. Adela Lemańska, której opowieść o tym, że macierzyństwo nie zamknęło jej drzwi, ale otworzyło nową życiową przestrzeń. Czy opowieść Marty Cyroń o płaszczu i trzymaniu umierającej mamy za rękę.

To tylko trzy przykłady tego, jak mocno dobijał się do mnie Bóg, dzięki temu, że dwadzieścia pięć odważnych kobiet opowiedziało o swoich doświadczeniach.

Ta publikacja to duchowa petrada!

Można wysłuchać wiele mądrych konferencji, być na wielu rekolekcjach. Jednak bez zejścia w głąb, bez duchowego doświadczenia – na niewiele się to zda. Droga od mózgu do serca jest strasznie długa, ta książka pomaga pokonać ją w podskokach.

Polecam tę lekturę każdej osobie (nie tylko kobietom), która poszukuje w swoim życiu sensu, Boga, miłości. Można podważyć wszystko… Nie da się jednak powiedzieć komuś, że kłamie, gdy opowiada o swoich spotkaniach z Bogiem. Są tak ulotne i nieopisywalne, a tak niepodważalnie mocne, że pozostaje je – nam, jako odbiorcom – przyjąć z wdzięcznością, pokorą i otwartością.

Niech ta lektura przemienia serca, tak jak spotkania z Panem przemieniły serca jej autorek.

Dziękuję Wydawnictwu Świętego Wojciecha za egzemplarz recenzencki publikacji!

Tytuł Spotkałyśmy Pana. Jego słowo w nas żyje
praca zbiorowa pod red. Adeli Lemańskiej
Liczba stron 224
Wydawnictwo Święty Wojciech

https://www.swietywojciech.pl/spotkalysmy-pana-jego-slowo-w-nas-zyje


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi