Zawierzyć Maryi. Duchowość XXI wieku.

Gdy zobaczyłam opis książki Zawierzyć Maryi. Duchowość XXI wieku, pomyślałam od razu o tym, że to idealna lektura dla mnie – na tu i teraz. Czy taką się okazała? I tak i nie…

Z okładki dowiadujemy się, że autor to konwertyta, obecnie ksiądz katolicki. Opisuje swoje patrzenie na Maryję. Bardzo mnie to zaintrygowało, bo uwielbiam słuchać maryjnych zapaleńców. Mam w swoim otoczeniu kapłana, który mówi o Maryi tak, że chcę się Jej powierzać, przyglądać, szukać swojej relacji z Nią. Na podobne rozważania liczyłam w tej książce, lecz dostałam coś zupełnie innego.

Z jednej strony pojawia się tutaj tematyka, która w jakiś sposób odbiega od samej postaci Maryi, ale autor w każdej przestrzeni szukał związku z Nią. Czy mu się to udało? Owszem, przekonał mnie swoim stanowiskiem w 100 procentach!

Kapłan dotyka w publikacji rzeczy podstawowych i fundamentalnych w życiu katolika. Zaczyna od tego kim i jaka jest Maryja, mówiąc przy tym, że jest drogą do Boga. Rozważa czym jest Kościół katolicki i dlaczego nie warto sprowadzać go wyłącznie do rangi instytucji. Pięknie opisuje temat Eucharystii, spowiedzi, kapłaństwa, modlitwy czy Bożego miłosierdzia (powołując się tutaj m.in. na św. Faustynę Kowalską). Porusza też temat związany z małżeństwem, tożsamością bycia kobietą i mężczyzną i problemami w relacjach do samego siebie i drugiego człowieka.

Z drugiej strony jednak musiałam wskoczyć na pewien styl mówienia, który mnie osobiście jest bardzo daleki. Ksiądz Calloway używa zwrotów, które początkowo mnie odpychały – jakby miał monopol na prawdę, a jego droga do Boga i Maryi była jedyną słuszną. A ta droga nie do końca jest moją…

Właśnie dlatego nabożeństwo do Maryi wiąże się z częstym przystępowaniem do spowiedzi. Wystarczy spytać każdego, kto regularnie się spowiada, czy ma nabożeństwo do Matki Bożej, a mogę prawie zagwarantować, że odpowiedź będzie twierdząca.
str. 161

Mimo to nie porzucałam lektury, bo sama w sobie jest skarbnicą złotych myśli, inspiracji i sam przekaz jest dla mnie mocny i głęboki – nawet jeśli jakieś drobiazgi widzę w zupełnie inny sposób.

Książka jest długa, ma 432 strony. Kiedy jednak przestałam zwracać uwagę na to w jaki sposób autor pisze, a raczej skupiać się na tym, co i dlaczego właśnie tak chce powiedzieć, ta lektura stała się dla mnie nie tylko odskocznią (lekki, porywający styl, okraszony żartami i osobistym świadectwem dawał mi uśmiech i wytchnienie), ale też i głębokim spotkaniem na poziomie duchowym.

Czy było to spotkanie z Maryją? Nie zawsze. Nie obrażam się jednak na autora, nie czuję się oszukana ani wprowadzona w błąd. Być może, jeśli sięgnę po te książkę za rok – odczytam ją inaczej. Tym razem była dla mnie głęboką, mocną i piękną opowieścią o tym jak Bóg żyje i działa. Opowieścią bardzo wiarygodną, bo podpartą osobistym doświadczeniem autora, a czyjeś codzienne życie jest najmocniejszym świadectwem.

Wiele razy czytając tę książkę, uśmiechałam się pod nosem z myślą „o tu bym sobie z tobą podyskutowała” i uważam to za ogromny atut tej publikacji – nic tak nie rozwija jak stawanie w szranki z tezami, które nas dotykają. Wszak dotyka nas tylko to, co jest dla nas ważne…

Ta publikacja inspiruje i może pobudzić do wielu pytań. Polecam ją każdemu, komu bliska jest tematyka Kościoła, sakramentów, miłosierdzia, papiestwa, życia w kapłaństwie czy małżeństwie. Wiele myśli zostało we mnie po tej lekturze, nie da się wobec niej przejść obojętnie.

Nie polecam jej tym, którzy poszukują suchej, katechizmowej wiedzy. Tutaj jest życie – pot, łzy, radość i miłość. Cała paleta barw, w której czytelnik ma szansę się przejrzeć i określić. Czasem warto wejść w taką przestrzeń, by móc zrobić krok do przodu. Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu AA za egzemplarz książki!

Tytuł Zawierzyć Maryi. Duchowość XXI wieku
Autor ks. Donald H. Calloway
Liczba stron 432
Wydawnictwo AA

https://www.religijna.pl/zawierzyc-maryi-duchowosc-xxi-wieku-ks-donald-h-calloway


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi