Kilka miesięcy temu, na rekolekcjach ignacjańskich, poznałam na nowo osobę św. Józefa, opiekuna Maryi i Jezusa. Przestał być dla mnie wtedy postacią milczącą i niedostępną, więc poczułam mrowienie w serduchu i uśmiechnęłam się na widok tej publikacji…
Małgorzata Terlikowska zebrała w niej trzynaście historii. Każda z nich jest inna, nie tylko ze względu na wrażliwość czy duchowość bohaterek, ale również dlatego, że każda z tych opowieści mówi nam o wstawiennictwie świętego w innym obszarze i na innym etapie życia kobiet.
Lubię książki – rozmowy Małgorzaty Terlikowskiej i przyznaję, że tym razem autorka bardzo mnie zaskoczyła, bo te opowieści nie są wywiadami. Narracja tej książki jest inna. Słyszymy opowieści bohaterek, a słowa autorki są jakby dopowiedzeniem, które często nadaje tym opowieściom pewnego tempa i charakteru. Nie ma pytań, jest opowieść. Historie poruszające, głębokie, szczere, bez lukrowania rzeczywistości.
Kim jest św. Józef? Jak to się stało, że jest dla bohaterek ważny? Kiedy zaczęła się ich przyjaźń z tym świętym? Czy zawsze ta relacja była łatwa i oczywista? Czy odpowiadał szybko i skutecznie? Jakie drogi życiowe poplątały się w życiu bohaterek i w jaki sposób udało się wyjść z nich obronną ręką? Jak wygląda ich modlitwa za wstawiennictwem tego świętego i dlaczego można te modlitwy nazwać szczerą i głęboką relacją?
Wszystkie trzynaście opowieści jest bardzo poruszających, głębokich i szczerych. Pokazują prawdę o zawirowaniach i problemach, czasem po ludzku niemożliwych do rozwiązania. Ukazują też jednak ogrom zaufania Bogu i powierzania się Mu przez ręce św. Józefa.
Nie każda z tych opowieści poruszyła mnie równie mocno, choć obok żadnej z nich nie przeszłam całkowicie obojętnie. Najbardziej dotknęła mnie historia opowiadająca o śmierci dziecka. W domu, wśród kochających najbliższych. Płakałam przy fragmencie o tym jak rodzice odłączali dziecku urządzenia, gdy przestało bić jego serce. Niezwykle głęboka, bolesna opowieść, która pokazuje jednocześnie, że śmierć nie była tu końcem, ale przejściem. Bolesnym, ale z ogromnym wsparciem z Góry. Pełnym zaufania, nadziei, nadludzkiego spokoju i wiary.
Gratuluję i jednocześnie dziękuję Małgorzacie Terlikowskiej za trud wysłuchania tych opowieści i pokazania ich czytelnikom. Dziękuję Bohaterkom, które pokazały swoje prawdziwe życie, często naznaczone konsekwencją ich osobistych błędów i porażek, które mimo wszystko jest pełne wiary, zaufania i nadziei. W tle, wśród tych opowieści, jest on – święty Józef, który wspiera, czuwa i pomaga – jak prawdziwy opiekun.
Dziękuję Wydawnictwu Esprit za egzemplarz książki!
Tytuł Kobiety Świętego Józefa. Cuda świętego Józefa w życiu 13 kobiet
Autor Małgorzata Terlikowska
Wydawnictwo Esprit
https://www.esprit.com.pl/949/Kobiety-Swietego-Jozefa.html
JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY:
- pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
- zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
- dołączysz do mnie na Instagramie
- zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

