Bardzo lubię sięgać po współcześnie napisane książki, które dotyczą sakramentu spowiedzi. Jeśli widzę szansę, że dotykają w jakiś sposób duchowości ignacjańskiej, sięgam po nie jeszcze chętniej. Po lekturze publikacji Po co nam spowiedź o. Dariusza Piórkowskiego SJ, z dużą ciekawością sięgnęłam po jego Książeczkę o miłosierdziu.
Jak sam tytuł wskazuje – jest to połączenie teorii z praktycznym wymiarem spowiedzi i nieodłącznej jej części, czyli rachunku sumienia. Choć nie jest to książka o spowiedzi samej w sobie, lecz o głębi Bożego miłosierdzia.
Jezuita prowadzi nas do biblijnej sceny o zagubionej drachmie, by pokazać jak wytrwale Bóg nas szuka i jak my często nie chcemy dać Mu się znaleźć. Bardzo poruszały mnie prosto i szczerze napisane słowa, że szukamy nadzwyczajności w życiu, zamiast skupić się na Bogu.
Są ludzie, którzy wprawdzie szukają Boga, ale nie chcą Go znaleźć. (…) Pewną odmianą wiecznego poszukiwania Boga jest nadpobudliwa religijna ciekawość: kolejna książka, kolejne rekolekcje, kolejny świetny kaznodzieja, nastawienie na nowinki i samą wiedzę, dreszczyk religijnych emocji. I na tym się kończy. Ta arcypobożna aktywność w nikłym stopniu wpływa na zmianę postaw i myślenia, ponieważ to, co usłyszane, nie ma nawet czasu, by zakiełkować i dojrzeć. Str. 37
Autor rozważa również przypowieść o synu marnotrawnym, w taki sposób, który dla niektórych może być pewną nowością i odkryciem… Porusza temat wewnętrznej wolności i miłosierdzia Boga, które patrząc czysto po ludzku – jest szalone.
Upadek nie jest naszym największym problemem; najczęściej wynika ze słabości i głupoty. Naszym prawdziwym problemem jest niewiara w to, że Bóg kocha nas jako grzeszników. Nie chcemy dać sobie pomóc, aby tych grzechów w naszym życiu było mniej. Nie dowierzamy, że Bóg może zaspokoić nasze najgłębsze pragnienia, nawet jeśli na ziemi czyni to tylko w sposób niepełny. Str. 72
Bardzo podobało mi się spojrzenie o. Piórkowskiego na starszego syna – na gniew, zazdrość, na duchową śmierć, obojętność, które wkradają się, gdy skupiamy się wyłącznie na spełnianiu prawa, pomijając sens relacji. W bardzo głęboki sposób pokazuje nam również ojca, jako tego, który nie działa zgodnie z ludzką logiką, ale z ogromem miłości.
Praktyczne ćwiczenia publikacji to propozycje modlitwy. Medytacja ignacjańska o miłosierdziu, która ma prowadzić nas do zadziwienia się miłosierdziem Boga. Druga to kontemplacja ignacjańska, czyli modlitwa oparta na naszej wyobraźni i zmysłach – proponuje nam wpatrywanie się w twarz miłosiernego ojca i jego dwóch synów. Trzecia to medytacja w rytm oddechu. Modlitwy podane są krok po kroku, nie trzeba znać tych form spotkania ze Słowem, by móc z nich swobodnie skorzystać.
Całość kończy rachunek sumienia oparty na przypowieści o synu marnotrawnym. Przyznaję, że mam spory dystans do gotowych rachunków sumienia, ale z tego skorzystałam kilka razy. Myślę, że jest idealną propozycją dla tych, którzy starają się przestrzegać przykazań, a mimo to czują, że w ich relacji z Bogiem i ludźmi coś zgrzyta i nie zawsze potrafią to nazwać. Jest propozycją spotkania głębiej, w dużej szczerości.
Pozycja mała, czyta się ją szybko, ale jest jedną z tych, do których chętnie się wraca. Porusza w sercu takie struny, które uśpione w pędzie codzienności, niedopuszczone do głosu, wołają w chwilach trudów i niepewności. Nie jest to opowieść, która nic od czytelnika nie wymaga, myślę, że wręcz przeciwnie. Może pokazać nowy, nieznany dotąd obraz Boga, warto więc czytać tę publikację z otwartym sercem i sporą dawką zaufania. Polecam ją każdemu kto na nowo próbuje odnaleźć się w sakramencie spowiedzi i patrzeniu na Boże miłosierdzie.
Dziękuję Wydawnictwu WAM za egzemplarz książki!
Tytuł Książeczka o miłosierdziu. Rozważania, praktyczne ćwiczenia, rachunek sumienia
Autor Dariusz Piórkowski SJ
Wydawnictwo WAM
https://wydawnictwowam.pl/prod.ksiazeczka-o-milosierdziu.34305.htm?sku=91953
JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY:
- pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
- zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
- dołączysz do mnie na Instagramie
- zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com


