Archiwa

„Będzie musiał wkroczyć sam Bóg” Lidia Miś – Nowak

Tytus Liwiusz wiele wieków temu wypowiedział słynne zdanie: „słowa uczą, przykłady pociągają”.  Od zawsze uwielbiam słuchać ludzkich opowieści o ich spotkaniach z Bogiem. Tych namacalnych i mocnych dotknięć Jego łaski, po których nic już nie jest takie jak wcześniej…

Będzie musiał wkroczyć sam Bóg Lidii Miś – Nowak to niezwykle szczera i bardzo mocna opowieść… Autorka opowiada nam historię swojego życia, w które w pewnym momencie wkradło się zło, panosząc się w jej życiu z dnia na dzień coraz bardziej. To bardzo szczera opowieść, bez wybielania i pokazywania się w jak najlepszym świetle. Obrazuje bardzo boleśnie jak zło, z którym się stykamy – czy przez karygodne zachowania innych, czy przez praktyki zakazane w Kościele (choćby wróżbiarstwo czy kontakt z szamanami) wsiąka w codzienność, przestaje być zauważalne, powszednieje. Przynosi ból, którego nie zauważamy, zagłuszamy, ciągle szukając szczęścia. Pani Lidia w pewien sposób dotknęła dna. Wtedy zawołała do Boga o ratunek.

Nie będę zdradzać tego, co się wydarzyło, dla mnie samej to był bardzo mocny fragment z całości opowieści. Bóg przyszedł, bardzo konkretnie. Pojawił się, postawił na drodze odpowiednich ludzi i wspierał.

Choć wydawać by się mogło, że teraz opowieść będzie sielska i kolorowa, wcale tak nie jest. Kobieta trafiała na przeróżne przeszkody, ranili ludzie, pojawiło się zagrożenie życia przez nagłą chorobę. To przeplatanie się radości z trudnościami jest opowieścią pełną bólu, ale nie beznadziei. W opowieści pojawił się również wątek pracy zawodowej autorki i tego jak rozwiązały się jej moralne dylematy…

Ta historia pokazuje, że tam gdzie otwieramy się na działanie Boga, tam dzieją się rzeczy niewyobrażalne.

Wszystko wydarzyło się jednocześnie: nagle przypomniałam sobie zadane Bogu pytanie: „Jak mam do Ciebie wrócić? Przez co? Przez jaką religię?”, a w sercu kołatała się pewność, że oto otrzymałam Jego odpowiedź. Str. 64

Złapałam za tę lekturę w sobotni poranek i przeczytałam ją tego samego dnia, łapiąc każdą wolną minutę na czytanie. Przyznaję, ze bardzo rzadko zdarza mi się by jakaś opowieść tak mocno mnie wciągnęła. Ta lektura była mi potrzebna – bym na nowo zobaczyła jak namacalnie działa Bóg, dzisiaj, tutaj, teraz. Historia autorki – jej przemiany, drogi, którą przeszła i uzdrowienia fizycznego – jest niezwykle mocna, wciągająca, autentyczna i szczera.

Jeśli poszukujesz siły, oddechu, wsparcia w drodze – bardzo polecam tę publikację! Ostrzegam jednak, że oderwać się od niej nie jest łatwo…

Dziękuję Wydawnictwu Dreams za egzemplarz książki!

Tytuł Będzie musiał wkroczyć sam Bóg
Autorka Lidia Miś – Nowak
Wydawnictwo Dreams

https://dreamswydawnictwo.pl/produkt/bedzie-musial-wkroczyc-sam-bog/


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi