Jakiś czas temu, trochę niespodziewanie, dostałam propozycję współtworzenia kursu dla narzeczonych. Z jednej strony bardzo się ucieszyłam, bo kilka lat temu (przed narodzinami drugiego syna), byłam mocno zaangażowana w współprowadzenie nauk dla przyszłych małżonków. Z drugiej jednak przyszedł pewien lęk: a co ja im powiem, kiedy sama widzę, że moje małżeństwo leży od ideału bardzo daleko? Może, cytując Paulinę, młodą żonę: „małżeństwo to harówa i można szybko zostać świętym przez
małżeństwo
Małżeństwo jest drogą pod prąd, a miesiąc miodowy nie powinien się nigdy kończyć
Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa w internecie trwa. Dobijając do półmetku, można śmiało stwierdzić, że jesteśmy w drodze. Dla mnie nie jest to tylko internetowa, wirtualna przestrzeń wczytywania się w ludzkie historie, ale również patrzenia na siebie i swoje małżeństwo. Bardzo podoba mi się tegoroczne hasło akcji – małżeństwo jest drogą. Patrzę na siebie sprzed prawie siedmiu laty, gdy wypowiedziałam sakramentalne „tak” i widzę jak wiele wydarzyło się od tamtego czasu. Miesiąc
Małżeński labirynt
Małżeński labirynt to kolejna publikacja Wydawnictwa PROMIC, która mnie zaskoczyła… Zazwyczaj nie lubię czytać książek o małżeństwie, które napisali księża. Nie dlatego, że o małżeństwie nic nie wiedzą – mam wrażenie, że wielu wie bardzo dużo. Myślę, że głównie dlatego, iż książki napisane przez świeckich pisane są prostszym i bardziej „ludzkim” językiem. Ks. Piotr Kieniewicz MIC zaskoczył mnie mocno i pokazał, że można nie tylko o małżeństwie wiedzieć, mówić wprost
